27. Nigdy i na zawsze, Ann Brashares

tytuł: Nigdy i na zawsze / My name is memory
autor: Ann Brashares
liczba stron: 352
wydawnictwo: Otwarte
moja ocena: 6/6

Nota Wydawcy:
Żyję od ponad tysiąca lat. Umierałem niezliczoną ilość razy. Zapomniałem, ile dokładnie. Zakochałem się i moja miłość trwa nadal. Ciągle szukam swojej ukochanej. Ciągle ją pamiętam. Noszę w sobie nadzieję, że pewnego dnia ona też mnie sobie przypomni.

„Dla wielbicieli wrażliwości Nicholasa Sparksa i »Zaklętych w czasie«”.
„Publishers Weekly”

„Prawdziwy romans!”
„The New York Times”

Magiczna opowieść o szansach, jakie otrzymujemy od losu, i o tym, że nie można odkładać życia na później. Historia miłości przekraczającej granice czasu. Książka, która przywraca wiarę w przeznaczenie, w to, że na każdego z nas gdzieś ktoś czeka.

_________________________________________________

„Żyję od ponad tysiąca lat. Umierałem wiele razy.
Rodziłem się i umierałem wiele razy, w wielu miejscach.
Nigdy nie miałem dzieci i nigdy się nie zestarzałem. (…) Widziałem piękno niezliczonych postaciach. Zakochałem się i moja miłość trwa nadal. Raz zabiłem ukochaną kobietę, umierałem za nią wiele razy, lecz nic mi jeszcze z tego nie przyszło. Ciągle jej szukam. Ciągle ją pamiętam. Noszę w sobie nadzieję, że pewnego dnia ona też mnie sobie przypomni.”
Główny bohater wspaniałej, przepełnionej nadzieją i miłością powieści Ann Brashares „Nigdy i na zawsze” urodził się ponad tysiąc lat temu. Otrzymał niezwykły dar – Pamięć, dzięki której po śmierci wie, że odradza się w kolejnym wcieleniu. Życie podarowało mu również namiętne uczucie, które od piątego stulecia żywi do pewnej dziewczyny. Uczucie to pielęgnuje w swojej pamięci i troszczy się o każdy jego najdrobniejszy element. Ta – niespełniona wówczas miłość – to jego siła napędowa, jego nadzieja i cel w następnych wcieleniach, w których całkowicie odda się poszukiwaniom umiłowanej Lucy. Czy odnajdzie miłość swojego życia, czy uda mu się stworzyć szczęśliwy związek, i czy Lucy będzie przechowywała w swojej pamięci wspomnienia o ich głębokim uczuciu?

Dwutorowa akcja to charakterystyczna technika nadająca rytm powieści zastosowana przez pisarkę. Zabieg ten umożliwia przedstawienie czytelnikowi przebiegu wydarzeń z dwóch perspektyw: tej widzianej przez Daniela oraz tej widzianej oczyma dziewczyny, w której Daniel kocha się od lat. Losy tych postaci śledzimy z zapartym tchem aż od starożytności po czasy współczesne, a przeplatające się wątki kreują niezwykle fascynującą fabułę. Opowieść mnie urzekła, uwiodła i porwała swoją niesamowitą siłą. Tysiącletnia podróż Daniela w poszukiwaniu raz utraconej miłości wciągnęła mnie i zauroczyła swoją niebanalnością. Wspólnie z bohaterami przeżywałam ich zmagania, stawiałam czoła przeciwnościom losu i z napięciem przewracałam kolejne kartki powieści, zachłannie pochłaniając wszystkie pierwiastki miłości Daniela i Lucy.

Ciekawa konstrukcja „Nigdy i na zawsze” oraz oryginalny pomysł na fabułę stanowią klucz do sukcesu Ann Brashares. Daniela poznajemy na przestrzeni tysiąca lat, obserwujemy świat, który dane mu było zamieszkiwać. Wspólnie z nim przemierzamy różnorodne zakątki kuli ziemskiej i przyglądamy się zmianom zachodzącym we wszechświecie. Cywilizacja nabiera tempa, rozpędza się i rozwija. Jesteśmy świadomi tych transformacji, które bezsprzecznie tworzą nowe jutro. Niezmienna jest tylko miłość Daniela do Lucy i jego nieustanna nadzieja na odnalezienie ukochanej. To piękna, wzruszająca wędrówka po swoje przeznaczenie.

„Nigdy i na zawsze” to opowieść o gorącym uczuciu, jednak nie jest to typowy romans. Powieść łączy w sobie elementy różnorodnych, licznych gatunków literackich chociażby fantastycznych, historycznych, przygodowych czy sensacyjnych. Niewątpliwie niezmiernie one wzbogacają książkę i powodują, że czyta się ją z ogromnym zainteresowaniem. To świetna literatura, którą polecam zarówno młodszym jak i starszym czytelnikom. Gwarantuje nam ona mnóstwo emocji i wzruszeń. Spowoduje, że nas zachwyci i na długo pozostanie w naszej pamięci.




Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję 


33 komentarze

  1. Czytałam i również bardzo mi się podobała, wspaniała i magiczna powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w planach, bardzo mnie ona intryguje :).

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowita i jakże magiczna książka. Swoją drogą zgrałyśmy się z umieszczeniem recenzji tej książki ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Średnio mnie zadowoliło zakończenie, ale druga połowa była zdecydowanie szybsza niż pierwsza :) Najbardziej podobali mi się jako ta para w szpitalu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kto wie, może się skuszę jak czas pozwoli :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ bym chciała przeczytać! Choć nawet nie zabrałam się za "Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów" tej pani. Jednak do tej mnie jakoś ciągnie!
    Piękna angielska okładka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na razie czeka na półce :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno przeczytam, tylko uporam się z zaległymi stosami:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Niby mnie kusi ta książka, ale jakoś nie w pełni. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna książka i również bardzo mi się podobała:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja bardzo chętnie przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Także chętnie poznam bliżej tę książkę, bo widzę, że zapowiada się całkiem ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Na pewno przeczytam, bo jestem jej bardzo ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupiłam książkę przez samo nazwisko pisarki.
    "Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów" będę zawsze sentymentalnie wspominała, więc "Nigdy i na zawsze" czeka na swoją kolej. (trochę poczeka :D)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dużo się nasłuchałam o tej powieści i nie mogę się doczekać, kiedy w końcu ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  16. I kolejna pozytywna recenzja, najwyraźniej warto :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Boję się tego, że książka jest podejrzanie podobna do serii Upadli Lauren Kate. Kocham Daniela i Luce z Upadłych i nie chciałabym, aby postaci z powieści NiNZ były do nich podobne. A tu nawet te same imiona! Przeczytam z ciekawości, ale czuję, że mogę dosyć ostro ocenić tę powieść. Nie lubię nieoryginalności.

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj bardzo bym chciała ja przeczytać...

    OdpowiedzUsuń
  19. Książkę może kiedyś przeczytam, jednak na razie kiedy jest tyle szumu koło niej, nie mam na nią ochoty. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z chęcią przeczytam jak tylko dorwę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Już któryś raz to napiszę... Muszę mieć tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Taaaa... opinii pozytywnych bardzo dużo, więc czemu nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Koniecznie muszę ją przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kolejna pozytywna recenzja więc chyba nie pozostaje mi nic innego jak zabrać się za tę książkę. Jeśli tylko będę miała okazję, na pewno ją przeczytam tym bardziej, że jest tam Lucy i Daniel z "Upadłych", których uwielbiam. ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę przyznać, że ciekawi mnie ta książka i to bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Nosz kurcze, kolejna pozytywna recenzja!. Nie przepadam za romansami ale obok tej książki nie przejdę obojętnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam książkę tylko wcale nie mam czasu jej przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  28. Recenzja Twoja oraz Gabrielle_ nie pozostawiła mi wyboru - muszę w jak najszybszym czasie przeczytac tę książkę, bo czuję, że się w niej zakocham :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dam się skusić , bo brzmi wspaniale :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Cieszę się, że mamy podobne zdanie o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zakochałam się w tej opowieści i wszystkim, którzy boją się że jest ona podobna do Upadłych to dla mnie nie było to aż tak widoczne ;] Książka magiczna i wciąga bardzo w swój świat ;]

    OdpowiedzUsuń
  32. Cieszę się, że i Tobie książka przypadła do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Właściwie wszyscy wzdychają nad tą powieścią, i ja nie mogę sobie jej odpuścić :)

    OdpowiedzUsuń