• Home
  • Współpraca

Post AD

TETIISHERI

BLOG LIFESTYLE'OWY



Tytuł: Zupy odchudzające
Autor: Magdalena Makarowska
Wydawnictwo: Feeria
Liczba stron: 224
Data premiery: 26 października 2016

 OPIS WYDAWCY

Czy wiesz, że dieta oparta na zupach to idealny sposób, żeby zyskać solidną dawkę energii, tracąc jednocześnie kilka centymetrów w pasie? Tak, właśnie zupom zawdzięczamy przyspieszenie metabolizmu, wzbogacenie naszego organizmu w cenne wartości odżywcze i oczyszczenie z toksyn! Pyszne zupy rozgrzeją jesienią i zimą, odciążą wątrobę i pozwolą odbudować właściwą florę jelitową, dzięki czemu doświadczymy uczucia wyjątkowej lekkości, a wzdęcia, zgaga, zaparcia oraz niestrawność czy bóle żołądka odejdą w niepamięć.
A co najlepsze, na efekty zupowej diety nie trzeba czekać długo. Tylko miesiąc wystarczy, by poczuć się cudownie w nowej skórze. Przepisy są ułożone tak, by każdy tydzień diety, będącej ucztą dla podniebienia, spełnił jednocześnie ważną funkcję:

* I tydzień – detoks – usuwanie toksyn z organizmu
* II tydzień – spalanie – przyspieszanie metabolizmu
* III tydzień – oczyszczanie – usprawnienie perystaltyki jelit
* IV tydzień – odżywianie – zwiększenie bioprzyswajalności witamin i minerałów

Książka zawiera proste przepisy na każdy dzień, listy zakupów, a także informacje o wartościach odżywczych stosowanych produktów.

Pamiętaj: odpowiednia zupa to szybka, sycąca potrawa, dzięki której schudniesz i poczujesz się rześko. Kiedy inni będą narzekać na jesienny spadek formy, Ty będziesz emanować pięknem, gotowa przenosić góry!




Zdrowy styl życia i bycie fit całkowicie opanowało obecny świat. Wielu z nas w pędzącym, nieskończenie zapracowanym życiu szuka prostych i szybkich rozwiązań zdrowego menu. Są też i tacy, którzy dodatkowo próbują zrzucić kilka kilogramów. Mam dla Was niezwykle prostą i skuteczną receptę – poradnik Magdaleny Makarowskiej: „Zupy odchudzające”. To propozycja idealna na jesienne i zimowe dni dla osób próbujących pozbyć się kilku nadprogramowych, być może, letnich kilogramów.

Magdalena Markowska jest autorką wielu publikacji i powieści, które ukazały się nakładem Wydawnictwa Feeria. „Zupy odchudzające” to książka związana ze zdrowym odżywianiem, w której poza poradami znajdują się gotowe przepisy. To tytuł, który dowodzi tezie, że dobrze i zdrowo jeść można, bez większych przeszkód. Wystarczy tylko systematycznie przestrzegać pewnych zasad. Ponadto, Ci z Was unikający glutenu, laktozy i kazeiny mogą bez wahania sięgać po ten tytuł, gdyż składników tych w przepisach nie znajdziecie.

Struktura diety opartej na zupach makrobiotycznych skomponowana jest na cztery tygodnie. Każdy z nich odgrywa ważną rolę w całym procesie, a kolejność określonych założeń na konkretny tydzień nie jest przypadkowa. Dietę rozpoczynamy tygodniowym detoksem, po czym następuje spalanie, oczyszczanie oraz odżywianie. Plan działania przedstawiony jest w poradniku bardzo jasno i szczegółowo. Każdy dzień to plan diety i przygotowania posiłków. Niektóre z nich przedstawiono na pięknych fotografiach. W publikacji czytelnik znajdzie także tygodniową listę zakupów. Przepisy są bardzo zróżnicowane i ciekawe, a co więcej dania proste w sporządzeniu. Wśród gotowych receptur są nie tylko te na pyszne, zdrowe zupy, ale także na inne potrawy na przykład na bulion, soki warzywne czy omlet.

„Zupy odchudzające” to nie tylko gotowy plan diety na cztery tygodnie. To także zbiór informacji dotyczących zdrowego odżywiania. Poradnik zawiera informacje na temat właściwości niektórych produktów. Autorka wymienia istotne cechy wielu warzyw, produktów bogatych w błonnik, wspierających funkcję wątroby i przyspieszających spalanie tłuszczu, a także działających oczyszczająco.

„Zupy odchudzające” to tytuł, po który warto sięgnąć. Poradnik poza znakomitymi przepisami na sezonowe zupy zawiera fantastyczne zdjęcia proponowanych potraw. Jestem przekonana, że niejednokrotnie skorzystam z przepisów zawartych w książce „Zupy odchudzające”. Dzięki tego typu publikacjom poznajemy aspekty zdrowego odżywiania, uczymy się jak unikać niezdrowych produktów, a korzystać jedynie z tych dobrych dla naszego ciała.
By Unknown
Tytuł: Jedz brudniej i czuj się lepiej
Autor:
Josh Axe
Wydawnictwo: Feeria
Liczba stron: 424
Data premiery: 26 października 2016

 OPIS WYDAWCY

"Jedz brudniej" to szokujące zalecenie, szczególnie gdy pada z ust specjalisty medycznego. Okazuje się jednak, że dr Axe się nie przejęzyczył. Szczególnie jeśli dodamy: "Jedz brudniej, zadbaj o jelito".
Jeżeli nigdy nie słyszałeś o jelicie nieszczelnym, mogłeś poświęcić całe lata na tropienie poszczególnych objawów czy dolegliwości, szukając pomocy u alergologa, kardiologa, reumatologa, endokrynologa, neurologa, czy nawet psychologa. Czy wszystkie te objawy mają się brać z jednego źródła? Czy rozwiązanie może być aż tak proste? A skoro zapadalność na te choroby wzrasta tak szybko i drastycznie, w jaki sposób możemy się chronić?
  • trzeba świadomie zapewnić sobie wielokrotne "mikroekspozycje" na brud, zawierający bakterie, wirusy i inne mikroorganizmy, które mogą działać jak naturalne szczepionki
  • wzmocnić i rozkrzewić pożyteczne bakterie, które nasz organizm utracił w zmasowanym ataku produktów antybakteryjnych na środowisko
  • bardziej świadomie podążać za rytmami przyrody i korzystać z uzdrawiającej mocy, która otacza nas na co dzień
O ile skutki jelita nieszczelnego mogą być wyniszczające, o tyle rozwiązania problemu są proste, niedrogie i szeroko dostępne, absolutnie w zasięgu każdego, kto czyta te słowa.
Dr Axe daje przejrzysty program postępowania, pozwalający odbudować integralność błony jelitowej oraz odzyskać energię i zdrowie dzięki odpowiedniej diecie i stylowi życia – program, który sprawdził się w przypadku setek jego pacjentów.

Musimy jeść brudniej...

***** 




Josh Axe – certyfikowany specjalista odżywiania, miłośnik zdrowego odżywiania, specjalista medycyny naturalnej oraz specjalista od zespołu nieszczelnego jelita w swojej książce „Jedz brudniej i czuj się lepiej” opisuje problem, który w ówczesnym świecie staje się coraz bardziej widoczny i który coraz częściej doświadczają mieszańcy naszej planety. Autor zwraca uwagę na coraz powszechniejszą dolegliwość zwaną jelitem nieszczelnym. Koniecznie muszę dodać, że książka ta nie jest jedynie przeznaczona dla osób, które chciałyby zgłębić swoją wiedzę związaną z poruszaną przez Josha Axe tematyce, ale także dla wszystkich osób zainteresowanych zdrowym odżywianiem i różnymi jego aspektami. Koncentrując się na głównym temacie, autor nie pomija ważnych kwestii związanych z odpowiednim odżywianiem i dietą, tak obecnie istotnymi w naszym życiu.

Książka rozpoczyna się przedstawioną przez lekarza historią choroby jego mamy, która w efekcie stosowania się do porad syna oraz wyznaczonej przez niego metody odżywiania z każdym dniem terapii odczuwa wyraźną poprawę stanu zdrowia, a co za tym idzie samopoczucia. Warto wspomnieć, iż tzw. case study stanowią dla autora książki podstawę do wielu badań i doświadczeń i są też niewątpliwie potwierdzeniem skuteczności jego metody. „Jedz brudniej” powstała w oparciu o szereg publikacji, które autor przestudiował, zdobywając odpowiednią wiedzę, a których tytuły umieszczono w obszernej bibliografii.

W „Jedz brudniej” czytelnik znajdzie odpowiedź na pytanie: co to jest jelito nieszczelne. Ponadto, znajdzie testy, dzięki którym może sam sprawdzić czy ewentualnie jego jelita narażone są na przykre dolegliwości lub na chorobę, a w przypadku pozytywnego wyniku, na który z pięciu opracowanych przez doktora typów. Pamiętać jednak należy, że wszelkie diagnozy należy skonsultować ze swoim lekarzem. Testy Josha Axa mają stanowić jedynie wskazówkę, którą można podążać. W publikacji znajdują się również informacje dotyczące tego, jak dzięki właściwemu, normalnemu jedzeniu można pomóc chorym jelitom. Co więcej, są tu także przepisy na różnego rodzaju dania, smoothies, a nawet naturalne kosmetyki, które można wykonać w domowych warunkach z ogólnie dostępnych składników.

Ponad 400 stron lektury, dzięki przystępnemu językowi i łatwemu przekazowi, czyta się niezwykle lekko i szybko. Książka wciągnęła mnie niesamowicie i pomimo tego, że dotyczy problemu medycznego, nie miałam kłopotów z przyswojeniem treści w niej zawartej. Autor zadbał o to, by opisywany problem był zrozumiały dla osób nie mających z medycyną i językiem medycznym nic wspólnego. Moim zdaniem „Jedz brudniej” to idealny poradnik dla tych, którzy chcą pogłębiać wiedzę w zakresie zdrowego odżywiania, bądź osób, które pragną poznać pomocne informacje lub poszerzyć wiedzę związaną z tematyką chorób jelita. Szczególnie przydatne są uwagi dotyczące zdrowych produktów i odpowiedniej diety, które mogą w znacznym stopniu pomóc zdrowiej żyć. 


By Unknown

Tytuł: Silna i sexy
Autor: David Costa
Wydawnictwo: Aha
Liczba stron: 208
Data premiery: 26 października 2016

 OPIS WYDAWCY

Silna i Sexy - taka pragnie być współczesna kobieta! Nie chuda, nie nadmiernie umięśniona ale też nie wiotka i bezradna. Współczesne kobiety pragną mocy i ta książka podpowie im, jak osiągnąć ten cel. Francuski trening dla zwykłych dziewczyn obala mit, że ciężarki są tylko dla mężczyzn i nie służą subtelnym liniom kobiecego ciała. Aby stać się silną i sexy nie potrzeba nadprzyrodzonych zdolności a jedynie konsekwencji i determinacji. Wiemy, że tego kobietom nie brakuje!
Trening siłowy to idealny sposób na uformowanie sylwetki według indywidualnych potrzeb, pozwalający jednocześnie na spożywanie większej liczby kalorii. Na każdej stronie tej książki trener personalny David Costa przekonuje, że zróżnicowany i odpowiednio dobrany trening siłowy jest Twoim najlepszym sprzymierzeńcem w dążeniu do uzyskania wymarzonej figury.
Po ukończeniu 12-tygodniowego programu możesz liczyć na widoczne zmiany. Będą to: zdrowszy duch, lepsza samoocena, dobra kondycja fizyczna, pełniejszy oddech, kształtne ciało (ale Twoje ciało, a nie uformowane według wydumanego wzorca!) i apetyt na wysiłek.

• Metoda Silna i sexy jest gwarancją skutecznego treningu. Pozwoli Ci zadbać o siebie, zapewnić sobie rozwój, lepiej się odżywiać, a przede wszystkim czerpać pełnymi garściami z życia, ruszać się, śmiać i tryskać energią!
• Ćwicząc metodą Silna i sexy, przejdziesz fizyczną ewolucję: zmienią się wymiary Twojego ciała, wyrzeźbisz sylwetkę, podkreślisz kształty, jednak przede wszystkim będziesz silniejsza mentalnie, polubisz wysiłek fizyczny, wyzwania i pokonywanie granic swoich możliwości. Będziesz z siebie dumna!
• Zerknij do środka i zobacz dlaczego tylko kobiet zaufało tej metodzie.


 *****

„Silna i sexy” to książka stworzona przez trenera personalnego Davida Costę. Tytuł ten jest wyraźnie podzielony na kilka części. Początkowo autor przedstawia między innymi korzyści płynące z wykonywania treningu siłowego oraz opisuje zastosowaną w książce metodę treningów.

W głównej części książki David Costa proponuje 12 tygodniowy plan treningowy. Plan treningów jest szczegółowy i przedstawiony z niezwykłą starannością. Każde ćwiczenie opatrzone jest dokładnym opisem, z którego czytelnik dowiaduje się jak poprawnie przygotować się do ćwiczenia, jak je prawidłowo i bezpiecznie wykonać, oraz jak oddychać. Niekiedy autor podaje inny wariant ćwiczenia, który krótko objaśnia. Niewątpliwie każdy, kto dopiero rozpoczyna swoją przygodę z treningami siłowymi znajdzie w tej publikacji wiele cennych wskazówek i przede wszystkim pozna zasady właściwego wykonywania ćwiczeń. Dodatkowym ułatwieniem, poza pomocnymi opisami ćwiczeń, są fotografie prezentujące odpowiednie ułożenie sylwetki w danym ćwiczeniu.

Warto wspomnieć, że plan treningowy cechuje się odpowiednio dobraną intensywnością. Początkowe zestawy ćwiczeń mają wprowadzić trenującego w rytm ćwiczeń oraz przygotować kolejnych, trudniejszych zadań. Autor na początkowe treningi wybrał treningi angażujące całe ciało. W następnym etapie proponuje treningi HIIT oraz crossfit, wymagające precyzji oraz dużej intensywności oraz pomagające spalić tkankę tłuszczową. Na każdy trening składa się 12 ćwiczeń, które niekoniecznie są nowatorskie, ale wykonywane w odpowiednim zestawieniu idealnie spełnią swoje zadanie. Treningi z pewnością spodobają się zarówno osobom początkującym, jak i średnio zaawansowanym.

Ostatni rozdział książki poświęcony został zdrowemu odżywianiu. Autor stara się przekonać czytelnika do zmiany nawyków żywieniowych. W tej części „Silnej i sexy” odnajdziemy kilka ciekawych przepisów, wraz ze zdjęciem potrawy oraz uwagą autora.

„Silna i sexy” to świetny , niezwykle dopracowany poradnik dotyczący treningów siłowych. Osoby poszukujące wskazówek o tym, jak rozpocząć przygodę z ciężarami, jak poprawnie wykonywać ćwiczenia i jak je urozmaicać z pewnością nie zawiodą się na tym tytule. Gotowy 12 tygodniowy plan treningowy może okazać się idealnym pierwszym krokiem w kierunku treningów siłowych. Dodatkowym atutem książki są cenne uwagi dotyczące zalet płynących z treningu siłowego, ciała oraz poprawienia wydajności treningów. Idealnym zakończeniem „Silnej i sexy” jest zbiór najważniejszych zasad zdrowego odżywiania połączony z kilkoma prostymi i smacznymi przepisami. Polecam zarówno dla osób początkujących, jak i średnio zaawansowanych.


By Unknown
Kolejna, po Pułapka uczuć, część trylogii opowiadającej o miłosnych perypetiach Layken Cohen i Willa Coopera.

Layken i Willa łączy więcej niż typowe młode pary. Mają za sobą podobne doświadczenia, podobne potrzeby. Oboje stracili rodziców i muszą poradzić sobie z wychowaniem młodszego rodzeństwa, zbyt wcześnie osieroconego.
Wygląda na to, że są dla siebie stworzeni. Ich związek rozpada się jednak w momencie, gdy na drodze Willa pojawia się Vaughn, jego dawna miłość. Chłopak utrzymuje z nią kontakt, mimo że wie, iż Layken może mu nie wybaczyć kłamstw.
Czasami dwoje ludzi musi się rozstać, by zdać sobie sprawę z tego, jak bardzo siebie potrzebują. Czy Willowi uda się naprawić to, co zniszczył, zanim rozstaną się z Layken na zawsze i już nigdy więcej nie zobaczą?

Tytuł: Nieprzekraczalna granica
Tytuł oryginalny:
Point of retreat
Seria/cykl wydawniczy: Pułapka uczuć #2
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: W.A.B
Liczba stron:
304
Data premiery:
18 lutego 2015
Moja ocena: 6/6


Granica miłości


„Hopeless” i „Pułapka uczuć” to dwa tytuły, które niewątpliwie zna każda wielbicielka nurtu New Adult. Dzięki wyjątkowym bohaterom oraz ich wzruszającym historiom Colleen Hoover z pewnością zyskała sobie niemałe grono fanów na całym świecie. Wyciskające łzy opowieści dotyczące młodych bohaterów autorka z niekłamaną łatwością przelewa na papier, a zarówno jej styl pisania, jak i wątki przedstawiane przez nią w powieściach przyciągają kolejnych miłośników książek. I ja do tego zacnego grona należę. Z wielkim zniecierpliwieniem oczekiwałam na dalsze losy Willa i Layken. „Pułapka uczuć” pochłonęła mnie bez reszty, a historia dwójki bohaterów mocno wzruszyła. „Nieprzekraczalna granica” spełniła moje oczekiwania i okazała się godną kontynuacją.

Layken i Will to bohaterowie, których los nie oszczędzał. Sporo przeszli jeszcze zanim zaczęli się spotykać, a i ich związek do łatwych nie należy. Okrutności losu ich połączyły, a relacje pomiędzy najważniejszymi postaciami „Pułapki uczuć” dość szybko zaczęły nabierać kolorów. Zakazana miłość nie jest łatwa. Tragedia rodzinna Layken jest dla dziewczyny wielkim ciosem. Kiedy już wszystko zaczyna się układać, w życiu Willa pojawia się jego dawna miłość. Nietrudno odgadnąć, że sprawy ponownie się komplikują. Jak potoczy się los nauczyciela i jego uczennicy? Czy uczucie, które zrodziło się pomiędzy nimi przezwycięży wszelkie trudności, a oni znajdą u swojego boku szczęście?

Colleen Hoover ma niebywały talent do pisania. Jej pióro jest lekkie, powieści autorki czyta się jednym tchem i świetnie się przy nich relaksuje. „Nieprzekraczalna granica” tylko potwierdza tę regułę. W „Pułapce uczuć” narratorem jest Layken, tutaj historia przedstawiona jest oczami Willa. To świetny pomysł dzięki któremu autorka stworzyła pewne urozmaicenie. To również doskonały moment, by poznać świat i jego postrzeganie przez główną męską postać w powieści. I dodatkowo okazja, by wykreować portret bohatera wspierany samymi jego przemyśleniami i zawirowaniami, które mają miejsce w jego głowie.

To prawda, że fabuła „Pułapki uczuć” nie jest żadną nowością. Takich historii było już wiele na rynku na wydawniczym. Nikt jednak lepiej niż Colleen Hoover nie opisywał emocji bohaterów. Nikt nie używał słowa w sposób tak doskonały, jak autorka „Hopeless”. Jeśli planujecie lekturę „Nieprzekraczalnej granicy”, nie zapomnijcie o chusteczkach. To powieść rozdzierająca serce, podobnie jak jej poprzedniczka. Polecam gorąco!


By Unknown

Kuchnia Katie Quinn Davies, autorki cieszącego się niezwykłą popularnością bloga, jest nieskomplikowana, sezonowa, a przepisy, które prezentuje w swojej pierwszej książce idealnie się nadają na wspólne biesiadowanie z przyjaciółmi czy rodzinny obiad. Prawdziwa uczta dla zmysłów.

Tytuł: What Katie Ate. Prosta kuchnia w dobrym stylu
Tytuł oryginalny: What Katie Ate. Recipes and other Bits & Bobs
Autor:  Katie Quinn Davis
Wydawnictwo: Buchmann
Liczba stron: 298
Data premiery: 2014
Moja ocena: 6/6


Na talerzu

Macie ochotę na odrobinę szaleństwa w kuchni? A może chcecie poznać przepis na tradycyjne danie? Leży przede mną książka zawierająca ciekawe przepisy na różnorakie dania.  „What Katie ate. Prosta kuchnia w dobrym stylu” to publikacja, w której Katie Quinn Davis zebrała swoje receptury sprawdzone w kuchni. Katie Davis to autorka bardzo popularnego bloga, na którym zamieszczała swoje przepisy, a z czasem zapragnęła umieścić niektóre z nich w książce. Dodam, że nie jest to zwyczajna książka kucharska. Swoją niezwykłość zawdzięcza nie tylko fantastycznym pomysłom na posiłki, ale przede wszystkim szacie graficznej.

Bardzo lubię eksperymentować w kuchni. Mogłabym spędzać w niej większość swojego wolnego czasu. Kulinarne cudo, które mam przed sobą z pewnością pozwoli mi na zrealizowanie mojego marzenia choćby po części. Książka została podzielona na kilka rozdziałów. I tak, znajdziemy tutaj przepisy na śniadania, lunche, kanapeczki, obiady, sałatki, czy desery.

Każdy przepis opatrzony jest w niezbędne informacje, wśród których są składniki, dokładna instrukcja wykonania potrawy oraz fotografie pyszności. Przepisy są proste, co ważne, składniki ogólnie dostępne, instrukcje klarownie sformułowane. Cóż więcej wymagać od książki kucharskiej?

Korzystając z jasnych instrukcji zawartych w książce możemy spróbować swoich sił w kuchni i sporządzić wybrane dania. Wybór przepisów jest naprawdę ogromny. Począwszy od smoothie, duszonej fasolki, poprzez uszka z pieczonymi pomidorami, wietnamską sałatkę z chrupiącym boczkiem, minibabeczki z wołowiną i bekonem i paszteciki z wieprzowiną, jabłkiem i pistacjami aż po francuskie babeczki z malinami, bezowe całuski i tort czekoladowy.

Poszukujecie doskonałego przepisu na pyszne danie? W „What Katie ate. Prostej kuchni w dobrym stylu” znajdziecie wiele pysznych różności. Jeśli pragniecie skosztować czegoś bardziej wyszukanego to może skusicie się na wołowinę curry w stylu retro, pizzę z salsą verde lub cannelloni z kurczakiem, pieczarkami i orzechami włoskimi. A może marzy wam się pyszny deser? Co powiecie na tartę rabarbarową, lody z truskawkami lub florentynki migdałowo-wiśniowe? W tej książce każdy znajdzie dla siebie coś pysznego. Polecam!
By Unknown


Czasami, aby pójść naprzód, trzeba najpierw sięgnąć głęboko w przeszłość. Przekonał się o tym Dean Holder. Przez wiele lat zmagał się z poczuciem winy, że kiedyś pozwolił odejść małej dziewczynce. Od tego czasu szukał jej uparcie, ale nie spodziewał się, że gdy ponownie się spotkają, ogarną go jeszcze większe wyrzuty sumienia.

"Losing Hope" to historia trojga młodych ludzi naznaczonych przez traumatyczne doświadczenia. Każde z nich wybrało inny sposób na to, by sobie z nimi poradzić – nie każde z nich wybrało życie.

Tytuł: Losing hope
Tytuł oryginalny: Losing hope
Seria/cykl wydawniczy: Hopeless 2
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 355
Data premiery: 4 lutego 2015
Moja ocena: 6/6



„Hopeless” inaczej

Colleen Hoover posiada niewątpliwie dar przekazywania najważniejszych wartości w życiu człowieka. W powieści „Hopeless” skupia się na miłości, którą przedstawia w sposób zupełnie nowatorski, zupełnie inny, ale taki który trafia do serca czytelnika i mało tego pozostawia w nim ślad. Miłość widziana oczami Colleen Hoover jest niezwykła, maksymalnie odbiega od przesłodzonych wątków znanych nam z literatury młodzieżowej bądź dostępnej na rynku literatury New Adult. Colleen Hoover robi to inaczej i tym mnie zafascynowała. Nic więc dziwnego, że kiedy w księgarniach pojawiła się druga część serii, skakałam z radości niemalże pod sufit. „Losing hope” bardzo mnie zaskoczyło. Dlaczego?

Fabuła „Hopeless” i „Losing hope” początkowo nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych powieści młodzieżowych. Z czasem jednak zaskakuje coraz bardziej i niesamowicie wciąga. „Hopeless” czyta się jednym tchem, wydarzenia bombardują z wielką siłą. Z każdym szczegółem historii Sky byłam coraz bardziej zaskoczona, a każdy nowy element uderzał we mnie z ogromną siłą. Taka jest właśnie „Hopeless”. Inaczej jest w „Losing hope” – tutaj narratorem jest Dean, który przedstawia czytelnikowi znaną już historię, jednak ze swojego punktu widzenia. Czytając kolejne strony powieści, znamy już przebieg wydarzeń, wiemy co za chwilę nastąpi. Dlatego też niektórzy mogą powieść traktować jako nużącą. Ja odebrałam ją jako doskonałe uzupełnienie pierwszego tomu. „Hopeless” i "Losing hope" świetnie się wzajemnie uzupełniają.

Bohaterowie cyklu, a szczególnie stworzona przez autorkę postać Sky zasługują na ogromne brawa. Sky została wykreowana idealnie: bardzo ludzko - popełnia błędy, nie jest laleczką odgrywającą jakąś wyznaczoną rolę - i świadomie - autorka skupiła sie również na psychologicznym aspekcie tej postaci, co bardzo mi się podoba. Dean to facet, który w „Losing hope” jest zupełnie inny niż w „Hopeless”. Okazuje się, że jest wrażliwym i miłym chłopakiem

W „Losing hope” mamy okazję poznać lepiej wątek dotyczący Les - bliźniaczej siostry Holdera. Ponadto, przy tej sposobności pojawia się jedyny nowy aspekt w powieści - listy. Listy, które Dean pisze do siostry tuż po jej śmierci. Czytelnik ma szansę je przeczytać. Przyznam, że to bardzo ciekawy zabieg, który jako jedyny nieznany czytelnikowi element powieści może tylko wzbudzać zainteresowanie i niewątpliwie na swój sposób urozmaicić lekturę.

Amerykańska powieściopisarka stanęła na wysokości zadania i stworzyła świetną powieść, która nie tylko opisuje piękno miłości i przyjaźni. To książka, w której pojawia się bardzo trudny temat, żal, smutek i cała gama innych emocji. W „Losing hope” brak dynamiki, ale jest to powieść specyficzna stanowiąca dopełnienie pierwszej części. Polecam bez wahania.
By Unknown

Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa.
To właśnie uświadamia sobie siedemnastoletnia Sky, kiedy spotyka Deana Holdera. Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudza w niej emocje, jakich wcześniej nie znała. W jego obecności Sky odczuwa strach i fascynację, ożywają wspomnienia, o których wolałaby zapomnieć. Dziewczyna próbuje trzymać się na dystans – wie, że Holder oznacza jedno: kłopoty. On natomiast chce dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Gdy Sky poznaje Deana bliżej, odkrywa, że nie jest on tym, za kogo go uważała, i że zna ją lepiej, niż ona sama siebie. Od tego momentu życie Sky bezpowrotnie się zmienia.

Tytuł: Hopeless
Tytuł oryginalny: Hopeless
Seria/cykl wydawniczy: Hopeless #1
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 424
Data premiery: 16 czerwca 2014
Moja ocena: 6/6



Colleen Hoover posiada niewątpliwie dar przekazywania najważniejszych wartości w życiu człowieka. W powieści „Hopeless” skupia się na miłości, którą przedstawia w sposób zupełnie nowatorski, zupełnie inny, ale taki który trafia do serca czytelnika i mało tego pozostawia w nim ślad. Miłość widziana oczami Colleen Hoover jest niezwykła, maksymalnie odbiega od przesłodzonych wątków znanych nam z literatury młodzieżowej bądź dostępnej na rynku literatury New Adult. Colleen Hoover robi to inaczej. 

To niezwykłe stadium miłości Sky, Six, Deana. Gdzieś w głębi pojawia się Hope. Niesamowite uczucia, nie tylko te teraźniejsze, ale także przeszłe, zaczynają powoli się ujawniać. Na światło dzienne wychodzą też wspomnienia z dziecięcych lat. I nagle wszystko zaczyna do siebie pasować. „Hopeless” to naprawdę intrygująca lektura pełna niespodzianek. Niespodzianek, które w rzeczywistym świecie wyglądają na bardzo zdradliwe i wręcz nieproszone. 

Bohaterką „Hopeless” jest Sky – nastolatka, która swoim zachowaniem oraz przyzwyczajeniami różni się od innych typowych dziewcząt w jej wieku. Nie ma telefonu komórkowego, ani konta na Facebooku. W jej domu brakuje również odbiornika telewizyjnego i komputera. Sky uczy się w domu, pomaga jej Karen – matka, Która ma sztywne spojrzenie na wszelkie nowości techniczne i sprzęt, którym posługują się rówieśnicy Sky. Dziewczyna jest już przyzwyczajona do poglądów matki i nie przeszkadza jej brak komórki, telewizora czy komputera. Doskonale radzi sobie bez nich, zastępując spędzanie czasu przed odbiornikiem czytaniem książek i bieganiem. Ostatni rok nauki Sky chce jednak spędzić w normalnej szkole. We wszystkich decyzjach wspierana przez Six, wieczną przyjaciółkę, Sky przekonuje mamę o słuszności swojej decyzji. Dziewczyna nie przewidziała jednak pewnej sytuacji, która zmieni jej życie o 180 stopni.

Dean Holder. Tak, doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że to historia jakich wiele – tak się przynajmniej zapowiada. Nastolatka poznaje pewnego przystojniaka, po pierwszej wymianie spojrzeń obydwoje wiedzą już, że to miłość od pierwszego wejrzenia i na całe życie. I ja spodziewałam się takiej opowieści - nic zaskakującego, a wręcz przeciwnie, kolejna nużąca historia o miłości. Otrzymałam jednak powieść, która kryje w sobie znacznie więcej niż emocje rozwijające sie pomiędzy dwojgiem ludzi. Ta historia sięga znacznie głębiej, w zakamarki duszy głównych postaci, w ich podświadomość i dotyczy ran z dziecinnych lat skrzętnie ukrytych. 

Fabuła „Hopeless” początkowo nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych powieści młodzieżowych. Z czasem jednak zaskakuje coraz bardziej i niesamowicie wciąga. Książkę czyta się jednym tchem, wydarzenia bombardują z wielką siłą. Z każdym szczegółem historii Sky byłam coraz bardziej zaskoczona, a każdy nowy element uderzał we mnie z ogromną siłą. Taka jest właśnie „Hopeless”. Bohaterowie, a szczególnie stworzona przez autorkę postać Sky zasługują na ogromne brawa. Sky została wykreowana idealnie: bardzo ludzko - popełnia błędy, nie jest laleczką odgrywającą jakąś wyznaczoną rolę - i świadomie - autorka skupiła sie również na psychologicznym aspekcie tej postaci, co bardzo mi się podoba. 

Amerykańska powieściopisarka stanęła na wysokości zadania i stworzyła świetną powieść, która nie tylko opisuje piękno miłości i przyjaźni. To książka, w której pojawia się bardzo trudny temat, żal, smutek i cała gama innych emocji. „Hopeless” cechuje również doskonale dopasowany do sytuacji humor. Polecam bez wahania i czekam niecierpliwie na kontynuację, która na rynku wydawniczym pojawi się na początku 2015 roku.
By Unknown

Jak sobie poradzisz kiedy na Twoich oczach świat rozsypuje się na kawałki? Co zrobisz kiedy wszystko idzie źle? Kiedy ból rozsadza Twoją duszę? Po prostu oddychasz. Dziesięć płytkich oddechów…

Kilka lat temu życie dwudziestojednoletniej Kacey Cleary rozpadło się na kawałki. Wraz z młodszą siostrą Livie, z biletami autobusowymi w kieszeni, wyruszają do Miami.
Goniąc za marzeniami i uciekając przed koszmarem, dziewczyny trafiają do apartamentowca niedaleko plaży. Rozpoczynają nowe życie.
I wszystko przebiegałoby zgodnie z planem, gdyby Kacey nie spotkała Trenta Emersona z mieszkania 1D.
Zamknięta w sobie Kacey nie chce niczego czuć. Tak jest bezpieczniej. Dla wszystkich. Jednak w końcu ulega, otwiera serce i zaczyna wierzyć, że może pozostawić za sobą koszmarną przeszłość, by zacząć od nowa. Niestety okazuje się, że nie tylko Kacey kryje tajemnicę. Pozornie perfekcyjny mężczyzna ukrywa prawdę o wydarzeniach, których nie da się wybaczyć. Odkryta przeszłość Trenta sprawi, że Kacey powróci w przerażający mrok i samotność.
Piękna powieść o bliznach, o których nie można zapomnieć, o winie, której nie da się odkupić i o światełku w tunelu, które sprawia, że nawet najbardziej poraniony człowiek szuka w sobie siły, która pozwoli mu wykonać dziesięć płytkich oddechów…
Tytuł: Dziesięć płytkich oddechów
Tytuł oryginalny:
Ten Tiny Breaths
Seria/cykl wydawniczy: Dziesięć płytkich oddechów #1
Autor: K.A. Tucker
Wydawnictwo:
Filia
Liczba stron: 421
Data premiery: 18 czerwca 2014
Moja ocena: 6/6

Główną bohaterką i narratorką „Dziesięciu płytkich oddechów” jest Kacey. Dziewczyna w wypadku samochodowym, w którym sama bierze udział, traci rodziców, przyjaciółkę oraz chłopaka. Sama wychodzi z tragedii cała. Nie potrafi się jednak pogodzić z losem, jaki jej się przytrafił i rzuca się w wir imprezowania, topiąc wspomnienia i przemyślenia w alkoholu i seksie, łudząc się, że te pozwolą jej przetrwać i uporać się z własnymi emocjami. Pewnego dnia następuje przełom i Kacey pakuje się wraz z młodszą siostrą Livie i wyjeżdża do Miami. Siostry wynajmują mieszkanie, Kacey podejmuje nowe wyzwanie - znajduje pracę, a Livie zapisuje się do szkoły. Na swojej drodze poznają przesympatyczną sąsiadkę Storm i jej córeczkę Mię. Pojawia sie też sąsiad Trent. Wszystko zaczyna się wreszcie układać. Czy Kacey i Livia będą w końcu żyły zwyczajnym życiem?

Fani gatunku New adult z pewnością wiedzą, że pod przykrywką uczucia pomiędzy nastolatką i przystojniakiem w powieści pojawi sie jakiś głębszy temat. Tak też jest w przypadku "Dzisięciu płytkich oddechów". Wstrząsający wypadek i śmierć bliskich to na początek mocne informacje dla czytelnika. Kolejne strony powieści nei zapowiadają jednak niczego wielkiego. Jednak kiedy akcja zacznie się już rozkręcać, każda następna strona zaserwuje czytelnikowi nowy wachlarz emocji. Powieść pochłania się bardzo szybko, a to za sprawą szybkiego rozwoju wydarzeń przepełnionego zaskakującymi faktami z życia bohaterów. Nie sposób odłożyć powieści na bok, dopóki nie pozna się kolejnych szczegółów.

Powieść K. A. Tucker okazała się dla mnie niesamowitym zaskoczeniem. Zagwarantowała mi naprawdę wiele wrażeń. Od smutku, poprzez zaskoczenie, aż po nadzieję. Momentami historia Kacey była nawet szokująca, kiedy indziej wywoływała moje łzy. Niesamowita mieszanka. Nie żałuję ani jednej chwili spędzonej z książką i jestem niezwykle ciekawa kontynuacji. W serii pojawiły się w języku polskim tomy pierwszy i drugi („Jedno małe kłamstwo”), w wersji oryginalnej cykl składa się z kolejnych trzech tomów: „Four Seconds to Lose”, Five Ways to Fall”, „In Her Wake”.

„Dziesięć płytkich oddechów” to nie romans dla nastolatków, a świetnie poprowadzona historia koncentrująca się na zespole stresu pourazowego i związanymi z nim emocjami. W powieści poruszony zostaje także temat alkoholu i prowadzenia samochodu. W sposób bardzo obrazowy, ale też delikatny autorka przedstawia konsekwencje jazdy po spożyciu alkoholu. Śmierć kilku osób i życie ocalałych po wypadku. Zniszczenia jakie to wydarzenie powoduje w sercach Kacey i Livie są ogromne. Huśtawka emocjonalna związana z wypadkiem, zadręczaniem siebie samego, obwinianiem, żalem po utracie ukochanych oddaje tylko częściowo ogrom tragedii. K.A. Tucker prowadzi czytelnika przez wszystkie etapy stresu pourazowego pomagając zrozumieć jego mechanizm. To bardzo wartościowy tytuł, który warto przeczytać.


Seria "Dziesięć płytkich oddechów"

1. Dziesięć płytkich oddechów
2. Jedno małe kłamstwo
3. Four Seconds to Lose
4. Five Ways to Fall
5.
In Her Wake
By Unknown
Starsze posty Strona główna

FACEBOOK

She Tetiisheri

KATEGORIE

  • Fit
  • Fit kuchnia
  • Książki
  • Oficjalne recenzje dla LC
  • Uroda
  • Zdrowie

Popularne posty

  • Prywatnie
  • Requiem (Delirium #3), Lauren Oliver
  • Dziewięć żyć Chloe King. Upadła (#1), Liz Braswell [przedpremierowo]
  • 32. Drżenie, Maggie Stiefvater
  • Tak blisko, Tammara Webber
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Wszystkie zdjęcia i teksty są własnością autorki bloga. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez wiedzy i zgody autorki bloga jest zabronione.

Copyright © 2016 TETIISHERI. Designed by OddThemes & Blogger Templates