• Home
  • Współpraca

Post AD

TETIISHERI

BLOG LIFESTYLE'OWY

Dobry karp to podstawa, ale z jaką zupą i przystawką go skomponować? Wszyscy lubią pieczeń, tylko jaki deser będzie po niej najlepiej smakować? Takie dylematy psują radość ze Świąt, więc Marzena Wasilewska poleca gotowe zestawy dań: od Wigilii, przez Boże Narodzenie i sylwestra, po noworoczną ucztę z indykiem w roli głównej.
„Wigilia jak u babci z Kresów” z karpiem zapiekanym z chrzanem i śliwkami czy „Wigilijna kolacja – postna, ale wykwintna” z łososiem pieczonym w cieście francuskim? A bożonarodzeniowy obiad? „Klasyka z odrobiną szaleństwa” w postaci rosołu z... winem porto czy „Obiad jak królewska uczta” z pasztetem cielęcym z gruszkami? Po Świętach przyjdzie czas na wspaniałe przekąski na sylwestra i regenerujące zupy na Nowy Rok. Autorka dba o nasz czas: dokładnie wyjaśnia, co, jak i kiedy przygotować, bo czasem trzeba zacząć przynajmniej kilka dni wcześniej. Inspirujące! I jakże praktyczne.


wydawnictwo: Świat Książki

data wydania: październik 2012

ISBN: 978-83-273-0032-4

liczba stron: 128


Przed Wami pierwsza Wigilia, którą macie przygotować samodzielnie? Świetnie trafiliście. Dla tych, którzy w swoich zapiskach mają już przetestowane wigilijne potrawy książka zatytułowana „Boże Narodzenie. Kuchnia świąteczna” również ma do zaoferowania wiele nowości. Poradnik autorstwa Marzeny Wasilewskiej to po prostu świetny przewodnik po tym jak sprawić, by Święta pod względem kulinarnym wypadły znakomicie.

Książka składa się z kilku rozdziałów, co znacznie ułatwia wyszukiwanie danych potraw. Mamy więc strony poświęcone potrawom wigilijnym, aż w trzech odsłonach oraz daniom pasującym na świąteczny stół. Znakomitym pomysłem jest umieszczenie w poradniku rozdziału dotyczącego potraw na sylwester i nowy rok. Jest też rozdział traktujący o słodkich smakołykach: torty, ciasta i ciasteczka do świątecznej kawy.

Książka być może nie wyróżniałaby się niczym spośród licznych publikacji kulinarnych gdyby nie to, że pod koniec każdego rozdziału znajdują się informacje związane z planem przygotowań. Jasno i wyraźnie sprecyzowano kiedy należy zacząć odpowiednie działania i co robić, by zdążyć z przygotowaniem specyficznej potrawy. Dla mnie dane te są niezastąpione i bardzo cenne. Poradnik zawiera również indeks tematyczny umożliwiający szybkie wyszukanie potrawy. To niezwykle pomocny aspekt.

Klarowne instrukcje, smakowite fotografie, pomocny plan przygotowań, indeks tematyczny - czyli to co najważniejsze w książce kucharskiej - znajdziecie w tytule „Boże Narodzenie. Kuchnia świąteczna” Małgorzaty Wasilewskiej. Ja już znalazłam kilka potraw, które niebawem pojawią się na moim świątecznym stole. Myślę, że warto - bo tradycyjne dania (przepisy w poradniku) urozmaicę w tym roku czymś bardziej wyszukanym, a proponowanym przez autorkę.

Warto wspomnieć o przecudnej szacie graficznej tego kulinarnego przewodnika po świętach. Kuszący karp na okładce, pyszne zdjęcia wewnątrz, ale także kolorystyka stron utrzymana w tonacji Świąt Bożego Narodzenia oraz noworocznej hucznej imprezy sprawiają, że tytuł ten po prostu musi zagościć na waszej półce.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję   
                                                                                                                  Wydawnictwu Świat Książki
By Unknown
Gdy barszczyk spotyka tartę... czyli 300 pomysłów tradycyjnych i nowych. Bigos jak u babci, ale nie tak kaloryczny. Pierogi o smaku zapamiętanym z dzieciństwa, ale mniej czasochłonne. Śledzie podane klasycznie, ale z coraz popularniejszym u nas imbirem. Kulinarna wycieczka po polskiej kuchni wzbogaconej o zdania, które polubiliśmy po otwarciu granic. Więcej podróżujemy, w naszych sklepach można bez problemu kupić egzotyczne przyprawy. Zadomowiły się u nas spaghetti i pizza, coraz chętniej jadamy ciasta z czekoladą i zupy kremy. Autorka bestsellerów zaprasza na pulpety helsińskie, szaszłyki kaukaskie i bamboszki kurczakowe. Do tego domowe kluseczki, dobra zupa, błyskawiczny deser i kieliszek staropolskiej nalewki. Wszystko szybkie i zdrowe, niewymagające dużych nakładów finansowych.
Najatrakcyjniej wydana książka Małgorzaty Caprari: • duże (także całostronicowe) kolorowe fotografie • twarda oprawa • elegancka czcionka.


wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: październik 2012
ISBN: 9788327301680
liczba stron: 270 


Macie ochotę na odrobinę szaleństwa w kuchni? Ale tylko odrobinę. Leży przede mną przecudna książka zawierająca multum przepisów na różnorakie pyszności.  „Polska kuchnia domowa” to publikacja, w które autorka - Małgorzata Caprari zebrała same przepyszne receptury dzięki którym spędzanie czasu w kuchni stanie się jeszcze bardziej przyjemne.

Uwielbiam eksperymentować w kuchni. Mogłabym spędzać w niej większość swojego wolnego czasu. Kulinarne cudo, które mam przed sobą z pewnością pozwoli mi na zrealizowanie mojego marzenia choćby po części. "Polska kuchnia domowa" została podzielona na kilka rozdziałów pod względem przeznaczenia danego dania. I tak, w książce znajdziemy przepisy na przekąski, zupy, ryby, dania z mięsem w roli głównej, mączne rozmaitości, niezastąpione warzywa oraz domowe słodkości oraz przetwory i nalewki.

Każdy przepis opatrzony jest w niezbędne informacje, wśród których są składniki, dokładna instrukcja wykonania potrawy oraz fotografie poszczególnych, wybranych dań. Od razu wspomnę, że ślinka cienkie na ich widok. A jakże wykonania się tych dań skosztować. Przepisy są proste, co ważne, składniki ogólnie dostępne, instrukcje klarownie sformułowane. Cóż więcej wymagać od książki kucharskiej? Powiem krótko. Idą Święta,  niektóre przepisy zawarte w „Polskiej kuchni domowej” idealnie pasują do świątecznej kuchni, choć nie tylko. To przede wszystkim polska kuchnia domowa. Jednak ja na pewno nie przegapię tak fantastycznej okazji jakim jest zbliżające się Boże Narodzenie i przyrządzę kilka nowych potraw według przepisów autorki.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję   
                                                                                                                  Wydawnictwu Świat Książki
By Unknown
Chleby, placki i różnorodne ciasta z dodatkami, słowem wypieki ze wszystkich stron świata - ponad 100 znakomitych przepisów! We wprowadzeniu encyklopedyczny opis przygotowania różnego rodzaju wypieków, czyli vademecum dobrego piekarza. Dokładne wskazówki dotyczące przygotowywania ciasta francuskiego, drożdżowego, parzonego, kruchego, instrukcje postępowania z ciastem filo czy ciastem parzonym, a dalej - mnóstwo receptur - aż chce się piec i próbować! Bułeczki i bajgle, chałki i tarty, babki, strudle i precle, indyjski chlebek naan, francuski croquembouche, podawany na wyjątkowe okazje, placuszki, pizze, paszteciki i pierożki. Na słodko, słono i na ostro. Na końcu książki - tabele przeliczeń.

Wydawca: Świat Książki  
Data wydania: 22 października 2012
Liczba stron: 192
                                                                                            
Macie ochotę na odrobinę słodkości? A może zasmakowalibyście świeżutkiej chrupiącej kromki chleba? W mojej dzisiejszej ofercie jest także pizza? Co Wy na to? Pyszności! 

„Wypieki. Chleby, pizze, ciasta, pączki i słodkie zawijańce” Anneki Manning to tytuł, który oprócz przepisów zawiera także rozdział zatytułowany podstawowe informacje. Anneka Manning umieściła w nim krótkie opisy najważniejszych składników używanych do wypieków. W „Wypiekach” znajdziemy też informacje na temat wyposażenia np. piekarników, blach i form. Fachowe terminy oraz techniki wyrabiania ciast to kolejne pomocne podrozdziały. Chcesz wiedzieć jak zrobić ciasto kruche, francuskie, filo, a może ciasto ptysiowe? Szczegółowe receptury przedstawia autorka w propozycji „Wypieki. Chleby, pizze, ciasta, pączki i słodkie zawijańce”.

Książka podzielona jest na następujące rozdziały:

  • Pieczywo – różne rodzaje
  • Chlebki i bułki z dodatkami
  • Szybkie wypieki
  • Ciasta i ciastka z nadzieniem
  • Tarty

Publikacja „Wypieki. Chleby, pizze, ciasta, pączki i słodkie zawijarce” opatrzona jest także w tabele przeliczeń oraz przydatny indeks. Ponadto każdy przepis posiada informacje o ilości porcji, czasie przygotowania i przyrządzania. Dodatkowym atutem są zdjęcia, które prezentują wybrane etapy przygotowania potrawy oraz fotografia przedstawiająca efekt pracy w kuchni - widnieje na niej zawsze smakowicie podany przysmak. Mhm, aż ślinka cieknie.

Poszukujecie doskonałego przepisu na ciasteczka do kawy? W "Wypiekach" znajdziecie wiele pysznych różności począwszy od bułeczek z jabłkami i croissantów aż do eklerów czekoladowych, czy rurek z miodem i orzechami. Jeśli pragniecie skosztować czegoś bardziej wyszukanego to może skusicie się na beignety cytrynowe albo mille feuille z truskawkami, rabarbarem i wanilią. A może marzy wam się pyszna kolacja? Paszteciki z Kornwalii lub pierożki samosa z ziemniakami i groszkiem? A może irlandzki chleb lub chleb na słodko z czekoladą i suszonymi śliwkami, albo wyżej wspomniana pizza z pomidorami, salami i mozarellą? W „Wypiekach” każdy znajdzie coś pysznego dla siebie. 



Za możliwość przeczytania książki dziękuję   
                                                                                                                  Wydawnictwu Świat Książki
By Unknown
Grillowane czy pieczone? Na pewno dobrze przyrządzone! I naprawdę, wcale nie trzeba się natrudzić. Nawet wykwintne danie można przygotować w prosty sposób, trzeba tylko wiedzieć jak to zrobić. Tajemnicą udanej potrawy jest właściwa marynata, dostosowana do gatunku i jakości mięsa, właściwe sprawienie mięsa, dobór sosów i innych dodatków. Ponad 100 różnorodnych przepisów na dania mięsne ze wszystkich zakątków świata. Przekonaj się jak smakuje: tajlandzka sałatka z wołowiną, greckie kotlety jagnięce, zupa grochowa z szynką, wołowina w piwnej kąpieli, placki z mięsem, pieczona szynka oraz sosy: musztardowy, z burbonem, kremowy pieczarkowy czy pomarańczowo-miodowy.
Tłumacz: Natalia Wiśniewska 
Wydawca: Świat Książki  
Data wydania: 22 października 2012 
Liczba stron: 192


Kulinaria to obok książek oraz fitnessu kolejna dziedzina moich zainteresowań. Nie powinno więc nikogo dziwić, że tytuły związane z kuchennymi rewolucjami kompletuję już od dawna. Niedawno obok książek Nigelli Lawson na mojej półce pojawiły się kolejne pozycje związane z kuchnią. Wywołały one moją ogromną radość. Koniecznie muszę też wspomnieć, że informacje zawarte w tych książkach będą mi służyły przez długie lata, a przepisy pochodzące z nich na dobre zagoszczą w mojej domowej kuchni.

„Mięsa, najlepsze potrawy i marynaty” to tytuł napisany przez Annekę Manning. To książka, w której autorka skompletowana prawie 100 przepisów z całego świata. Z książki tej dowiemy się jak przygotować mięso do obsmażania, grillowania czy przypiekania. Według autorki tajemnica tkwi w prawidłowej marynacie, odpowiedniej dla danego gatunku mięsa. Kiedy już poznamy te sekrety, nie pozostanie nam nic innego jak tylko rozkoszować się doskonałym smakiem przygotowanej potrawy.

Konstrukcja książki jest idealna. Podzielona na kilka rozdziałów zajmujących się potrawami smażonymi, pieczonymi, duszonymi, następnie gulaszami, zapiekankami, potrawami z curry oraz potrawami grillowanymi ułatwia odszukanie interesującego nas zagadnienia. Książka zawiera także rozdział poświęcony podstawowym informacjom na temat kupowania mięsa, wyjaśnieniom terminologii do opisu mięsa i dziczyzny używanej przez autorkę w poradniku, technikom przyrządzania różnych rodzajów mięsa, sosów, czy dodatków do mięs.

Przepisy umieszczone w książce są przedstawione w sposób przejrzysty. Dodatkowe wskazówki, czas przyrządzania i przygotowania oraz ilość porcji to informacje, w które opatrzona jest każda receptura. Świetne fotografie przedstawiające smakowicie prezentujące się potrawy to kolejny plus tej pozycji. Należy także wspomnieć o fotografiach ilustrujących niektóre etapy przygotowania dania. Je również znajdziemy w książce.

„Mięsa, najlepsze potrawy i marynaty” Anneki Manning to tytuł, który nie tylko zawiera liczne wskazówki i informacje dotyczące przygotowania mięsa i przyrządzania potraw, to także zbiór wyjątkowych przepisów, które z przyjemnością możecie wypróbować i zaserwować swoim najbliższym.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu Świat Książki


By Unknown
Wszystko, czego pragnie Meg, to uciec. Uciec z rodzinnego miasteczka. Uciec ze szkoły. Uciec od przywiązanych do skrajnie nudnego życia rodziców. To dlatego pewnego dnia posuwa się za daleko. Łamie prawo i zostaje nakryta przez policję.

John ma dziewiętnaście lat. Był najlepszym uczniem w szkole. Mógł iść do collage’u. A jednak zdecydował się zostać. Przestrzegać prawa. Służyć i chronić. To dlatego nie potrafi spojrzeć przez palce na wybryk Meg i postanawia dać dziewczynie nauczkę, której szybko nie zapomni.


Tytuł oryginału: Going Too Far
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: październik 2012 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-7686-154-8
Liczba stron:  295
Meg – siedemnastoletnia buntowniczka. Buntowniczka z prawdziwego zdarzenia - niebiesko-zielonkawe włosy, zatargi z miejscową policją, seks z chłopakami, niewyparzony język i sekret z przeszłości. Dziewczyna znudzona monotonią swojego życia i wiecznie poszukująca szaleństwa wraz z przyjaciółmi wybiera się pewnego wieczoru na most. Należy dodać, że cała czwórka jest pod wpływem alkoholu bądź środków odurzających. Liczą na świetną zabawę i tak ich spotkanie się zapowiada.

John - stróż prawa, twardo stąpający po ziemi człowiek, przestrzegający zasad obywatel z umiłowaniem patrolujący most, który kryje w sobie pewną tajemnicę. John patroluje most również tego wieczoru, kiedy czwórka nastolatków postanawia się na nim powygłupiać. Młody policjant chce dać nierozsądnej młodzieży  nauczkę. A samej Meg chce pokazać świat z innej przestępczej strony, by mogła zrozumieć swoje złe postępowanie.

Jennifer Echols w dalszej części powieści koncentruje się na relacjach Meg i Johna. Coś zaczyna iskrzyć pomiędzy tą dwójką i pomimo zupełnie odmiennych usposobień coraz bardziej się do siebie zbliżają. Narracja prowadzona z punktu widzenia dziewczyny umożliwia czytelnikowi głębszą analizę tej pierwszoplanowej postaci. Pozornie Meg wydaje się być typową rebelką, dla której zasady nie istnieją, a życie smakuje jedynie wtedy gdy przekracza się zakazane granice. Jednak pod twardą powłoką kryje się krucha osoba z trudną przeszłością, która zaburzyła relacje rodzinne i której duchy wciąż powracają i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Obok siedemnastolatki autorka kreuje postać będącą wielkim przeciwieństwem Meg. John działa zgodnie z wyznaczonymi regułami, pragnie chronić społeczeństwo przed złem i zawsze kieruje się zdrowym rozsądkiem. Jak na policjanta przystało chce stanowić wzór dla innych obywateli. Okazuje się, że do obecnej jego roli jaką pragnie odgrywać w społeczeństwie przyczyniły się pewne wydarzenia z przeszłości.

Niewątpliwe skrywane przez tą dwójkę tajemnice wzbudzają zainteresowanie czytelnika. Jennifer Echols stopniowo buduje napięcie wprowadzając nowe elementy z życia Meg i Johna, które dopiero pod koniec powieści układają się w jedną całość. Akcja toczy się dobrym tempem, a nieskomplikowany język jakim posługuje się autorka powodują, że lektura płynie szybko, a o znużeniu nie ma mowy.

„Dziewczyna, która chciała zbyt wiele” to bez wątpienia lektura lekka, przy której możecie się zrelaksować po ciężkim dniu. To historia, która także ukazuje przemianę człowieka, jego zmagania z przeszłością, relacjach nie tylko na płaszczyźnie rodzic-dziecko, ale także chłopak-dziewczyna. To również opowieść, która wyraźnie podkreśla, że za swoje wybory należy ponosić konsekwencje. "Dziewczynę, która chciała zbyt wiele” polecam wszystkim tym, którzy poszukują niezobowiązującej lektury na jeden wieczór oraz tym którzy pragną zasmakować przygody, jaką zgotowali sobie Meg i John.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu Jaguar
By Unknown
Orientalny Pekin przyszłości przynosi barwny, hałaśliwy krajobraz miasta, który ciekawi niejednego Europejczyka. „Sagi księżycowe. Cinder” Marissy Meyer wywraca do góry nogami wizerunek Państwa Środka.

Wraz z Cinder główną bohaterką znajdujemy się w zdziesiątkowanym przez śmiertelną plagę mieście. Dziewczyna jest cyborgiem o tajemniczej przeszłości, jednocześnie obywatelem drugiej kategorii. Sprawę komplikuje piętno nałożone na nią przez macochę, jakoby była winna śmierci swojej przyrodniej siostry. W jej życiu niespodziewanie pojawia się książę, który nalega by wybrała się z nim na bal. To jednak jest niemożliwe, gdy okazuje się też, że ona sama jest zaginioną księżniczką śmiertelnych wrogów mieszkańców Ziemi.

Cinder to współczesna opowieść o Kopciuszku, łącząca klasyczną baśń z futurystyczną powieścią. Inteligentna, wywrotowa historia mająca swój początek dawno, dawno temu… Niebywała podróż do odległej krainy.

/opis wydawcy/

Autor: Marissa Meyer
Tytuł oryginału: Cinder
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: październik 2012 
Liczba stron: 440



Kto z nas nie lubi baśni? Dzięki nim przenosimy się w cudowne, wielobarwne światy, które podobnie jak nasz przepełnione są dobrem i złem z jedną jakże kolosalną różnicą - w baśniach zwycięża zawsze dobro. Poza tym, to baśnie przecież kojarzą nam się nieustannie z okresem naszych beztroskich lat, naszego dzieciństwa, kiedy wszelkie troski i zmartwienia tego świata były nam, a przynajmniej większości, nieznane. Baśń zgodnie z definicją posiadać powinna elementy fantastyki, czy pod postacią sił nadprzyrodzonych, czy nadnaturalnych bohaterów czy zjawisk. Baśń to magia, która poprzez swoją tajemniczość wzbudza ciekawość i działa jak magnes.

Element baśniowy, a dokładniej opowieść o znanym wszystkim Kopciuszku - nad którego losem najpierw smuciły się miliony, miliony obdarzyły biedną dziewczynę współczuciem, a potem te same miliony cieszyły się z jej szczęścia – wykorzystała w swojej debiutanckiej powieści Marissa Meyer. „Cinder” bo mowa o tej właśnie powieści nawet swój tytuł zawdzięcza Kopciuszkowi, wszak w języku angielskim sławny Kopciuszek to Cinderella. „Cinder” wypadła bosko! Nie ukrywam, że ta powieść przeniosła mnie w inny wymiar, a bardzo wyraźna historia Kopciuszka przedstawiona przez autorkę w odmienny i szalenie ciekawy sposób zaabsorbowała mnie maksymalnie.

Przyszłość. Nowy Pekin. Uliczki miasta przepełnione Androidami wykonującymi prace za ludzi. Targowisko to miejsce, w którym odbywa się część akcji Cinder. I tutaj spotkamy Androidy. Spotkamy także innych zwykłych pracowników, którzy pozornie przypominają gatunek ludzki. Wyróżnia ich jednak budowa ciała -  zazwyczaj pod pokrywą ubrań ich ciała mienią się metaliczną barwą. W samym centrum Targowiska swoje stanowisko pracy ma również pewna dziewczyna ukrywająca swoją prawdę pod rękawiczkami zaciągniętymi na dłonie. To Cinder Linh – Mechanik – Cyborg posiadająca wyjątkową zdolność analizowania słów drugiej osoby i określania ich prawdziwości. Cinder, jako najlepszy mechanik w mieście, większość swojego czasu spędza naprawiając różnorakie urządzenia. W jej życiu nastąpi jednak prawdziwa rewolucja, kiedy pewnego dnia do jej sklepiku zawita sam Książę Kai – Książę Wspólnoty Wschodniej.

Wyśmienita kreacja bohaterów to niewątpliwie ogromny plus powieści. Oceny tej nie burzy fakt, że z łatwością rozszyfrowujemy złe i dobre charaktery i potrafimy przewidzieć pewne wydarzenia. Na uwagę zasługuje także przedstawiony przez autorkę świat. Ziemia - zdominowana przez technologię, zamieszkiwana przez ludzi i maszyny oraz tajemniczy Księżyc zasiedlony przez Lunarów. Mamy też epidemię i wydawać by się mogło nieuchronny konflikt pomiędzy mieszkańcami Ziemi i Księżyca. Wśród wielu wątków pojawia się także zarys powoli budzącego się do życia uczucia.

Powieść wciąga – dzięki oryginalnemu wykorzystaniu znanej na całym świecie baśni, dzięki licznym intrygującym wątkom, które wzbudzają apetyt czytelnika i sprawiają, że pragnie on przeczytać jeszcze tylko jedną stronę więcej, oraz dzięki bardzo przyjaznemu językowi jakim posługuje się Marissa Meyer. Cinder to pierwsza część Sagi Księżycowej. Marissa Meyer szykuje dla czytelników prawdziwą ucztę. Kontynuacje mają być bowiem wzorowane na innych znakomitych baśniach. Ostrzę więc pazurki i z niecierpliwością wyczekuję dalszych losów Cinder.


Saga Księżycowa:
Cinder | Scarlet | Cros | Winter

 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu Egmont
By Unknown
Siedemnastoletnia Anna spędza wakacje w Wenecji. Podczas jednego ze spacerów jej uwagę przykuwa czerwona gondola. Dziwne. Czyż w Wenecji wszystkie gondole nie są czarne? Gdy niedługo potem Anna wraz z rodzicami ogląda paradę historycznych łodzi, zostaje wepchnięta do wody – a na pokład czerwonej gondoli wciąga ją niewiarygodnie przystojny młody mężczyzna. Zanim dziewczyna zejdzie z powrotem na pomost, powietrze nagle zacznie drżeć i świat rozpłynie się Annie przed oczami.
/opis wydawcy/

Tytuł: Magiczna gondola
Tytuł oryginału: Zeitenzauber: Die magische Gondel
Autor: Eva Voller
Seria/cykl wydawniczy: Poza Czasem tom 1
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: wrzesień 2012
ISBN: 978-83-237-5292-9
Liczba stron: 368


Lejące się z nieba słońce. Przyjemnie chłodzący oddech wody. I gondola. Gondola płynąca kanałami z obu stron otoczonymi niską klimatyczną zabudową. Most wyłaniający się w oddali, most pod którym niebawem przepłynie łódź. Czerwona gondola. Nie zabraknie też spaceru po głównym placu miasta, a także po jego wąskich, krętych, zaciemnionych uliczkach, którym liczne malutkie sklepiki dodają uroku. Wenecja.

W „Magicznej gondoli” nic nie jest przypadkowe. Anna – siedemnastoletnia dziewczyna spędzająca wraz z rodzicami wakacje w Wenecji podczas zwiedzania miasta zauważa czerwoną gondolę wzbudzającą w niej zainteresowanie – wszak zgodnie z regułą wszelkie gondole powinny być czarne, a ta jedyna ma odmienną barwę. Anna trafia też do osobliwego sklepiku z maskami. Tajemnicza kobieta skłania dziewczynę do kupna maski przedstawiającej kota. Niedługo później podczas parady Regata stolica Anna zostaje wepchnięta do kanału. Wyciągnięta w wody przez przystojnego chłopaka Sebastiano odnajduje się na pokładzie czerwonej gondoli. I nagle wszystko przed jej oczyma rozbłyska się, a Anna budzi się w XV-wiecznej Wenecji!

Cudnie. Muszę przyznać, że powieść mnie kompletnie oczarowała. Niewątpliwie zasługą tego jest niesamowity klimat Wenecji, ale także sposób w jaki Eva Voller przedstawia XV-wieczne miasto, tamtejszą społeczność, zauważalny podział na klasy społeczne i panujące zwyczaje. Autorka niezwykle dokładnie za pomocą słów maluje obraz Wenecji wraz z najdrobniejszymi szczegółami. Wizja XV-wiecznej Wenecji sama powstaje przed oczami czytelnika. Warto wspomnieć również o tym, że Anna podczas swojego pobytu w renesansowej Wenecji posługuje się językiem charakterystycznym dla tamtejszych czasów, a także nosi odzież odpowiednią dla tego okresu. Wszystko jest ze sobą idealnie zgrane, i chyba tylko specyficzny humor Anny przypomina nam o tym, że jest to dziewczyna z czasów współczesnych.

Główną bohaterkę „Magicznej gondoli” polubiłam od razu. Zapewne za sprawą jej poczucia humoru. Anna na wakacje do Wenecji wyjeżdża z rodzicami ojcem archeologiem i matką profesorem fizyki. Wydawać by się mogło, że mając tak wykształconych rodziców i Anna jest skora do zdobywania wiedzy. Dziewczyna jednak nie bardzo radzi sobie z matematyką, nie posiada też talentu do zapamiętywania dat, nie przywiązuje uwagi do rejestrowania nazw zabytków, które wspólnie z rodzicami ma okazję podziwiać. Ot, zwyczajna nastolatka z niesamowitym poczuciem humoru. U Anny zauważalna jest pewna przemiana. Dziewczyna po znalezieniu się w renesansowej Wenecji zaczyna żałować, że nie przykładała uwagi do zdobywania niektórych informacji. Teraz próbuje sobie przypomnieć fakty dzięki którym jej życie w 1499 roku może być prostsze.

„Magiczna gondola” to niesamowita przygoda obfitująca w intrygi, których rozwiązania pragniemy poznać jak najszybciej. To między innymi dlatego tak trudno jest oderwać się od książki. Akcja jest wartka, ale czasem przeplata się z bardziej stonowanymi wydarzeniami. Nie przeszkadza to jednak w lekturze, ani też nie powoduje znużenia. W „Magicznej gondoli” pojawiają się także przyjaźnie, oraz wątek romantyczny. Barwny, plastyczny język powoduje, że książkę czyta się z lekkością i ogromną przyjemnością.

„Magiczna gondola” porwała mnie już od pierwszych stron. Uwielbiam książki, które już od samego początku wciągają mnie w świat wykreowany przez autora i nie pozwalają na chwilę nudy. W powieści Evy Voller odnalazłam to co istotne dla dobrej powieści: ciekawy pomysł, dobre tempo akcji, humor i przyjazny styl pisania. Nie ukrywam, że mnie najbardziej w całej opowieści urzekło miejsce akcji. Odbyłam pasjonującą podróż po Wenecji, towarzysząc Annie w niezwykłej przygodzie, jaka jej się przytrafiła. Najsłabiej oceniłabym wątek romantyczny, który w powieści był bardzo przewidywalny, ale też według mnie wyrósł nagle z niemalże niczego i jakoś nie na miejscu. Niemniej jednak nie przeważył on na mojej wysokiej ocenie powieści.

"Magiczna gondola" to druga po „Cieniach na księżycu” powieść z serii "Poza czasem". Obie równie mocno porwały mnie w świat przedstawiony przez autorki, a historie przez nie opowiedziane mocno mnie zaabsorbowały. Polecam wszystkim spragnionym przeżycia niezapomnianej podróży w czasie. Zapraszam na pokład czerwonej gondoli.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu Egmont
By Unknown
Lena żyje w świecie, w którym [miłość] uznano za niebezpieczną chorobę, a ludzie poddawani są zabiegowi, po którym już nigdy nie będą mogli kochać. Tuż przed operacją dziewczyna zakochuje się w Aleksie. Ich wspólna ucieczka kończy się tragicznie... Wśród dymu i płomieni Lena widzi twarz ukochanego po raz ostatni.
Zrozpaczona przystępuje do ruchu oporu, by walczyć o wolność i [miłość]. Na jej drodze staje tajemniczy Julian.
Czy można pokochać największego wroga?

Jedna z 5 najlepszych książek według „The New York Times”
Kolejna powieść autorki obsypanego nagrodami „Delirium”

„Zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że powieść czyta się w mgnieniu oka, a zakończenie jest tak niesamowite, że czytelnik pozostaje w totalnym osłupieniu”.
„The Horn Book” /opis wydawcy/


Tytuł: Pandemonium
Autor: Lauren Oliver
Seria/cykl wydawniczy: Delirium tom 2
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: październik 2012
ISBN: 978-83-7515-222-7
Liczba stron: 376

„Choroba, jak mnie uczyli miała rozwijać w przestrzeni między mężczyznami i kobietami, chłopcami i dziewczynami, miała przechodzić między nimi w spojrzeniach, uśmiechach i w dotyku, aby zapuszczać w nich korzenie jak grzyb, który psuje drzewo od środka.”

Amor deliria nervosa to właśnie wyżej opisana choroba - miłość. Lena Haloway - główna bohaterka trylogii Lauren Oliver, jak wszyscy ludzie na świecie w wieku osiemnastu lat ma otrzymać lek, który uchroni ją od delirii. Z niecierpliwością czeka na dzień, w którym zostanie poddana zabiegowi. Przedtem jednak poznaje Aleksa. I wszystko się zmienia. Lena po raz pierwszy czuje motyle w brzuchu, odkrywa nieznany dla niej świat, w którym dzięki tej drugiej osobie czuje się wyjątkowo. Lena i Alex postanawiają uciec z Portland i za siatką odgradzającą miasto od Głuszy chcą rozpocząć swoje życie. Niestety ich ucieczka nie kończy się szczęśliwie. Na zakończenie pierwszej części trylogii autorka zgotowała dla czytelników niemałe zaskoczenie. Ucieczka powiodła się tylko Lenie. Aleks stojący w płomieniach to ostatni obraz ukochanego jaki Lena widziała. W „Pandemonium” Lena ukrywa się wraz z Odmieńcami, w Głuszy. Dołącza do ruchu oporu, nieuchronnie zbliża się rewolucja, a Lena poznaje Juliana – stojącego po przeciwnej stronie muru. I pomimo odmiennych poglądów tą dwójkę zaczyna coś łączyć.

„Delirium” czytałam z zapartym tchem, autorka wciągnęła mnie w przedstawiony świat, los Leny i Aleksa zaciekawił, a zakończenie pierwszego tomu wywołało ogromne zdziwienie. Z „Pandemonium” było podobnie. Powieść została podzielona na rozdziały opowiadające zdarzenia odbywające się tuż po ucieczce Leny – opisane jako „wtedy” oraz rozdziały dotyczące wydarzeń mających miejsce obecnie - autorka nazwała je „teraz”. To przeplatanie się czasów akcji to zabieg, który wzbudza ciekawość w czytelniku, a intrygujące zakończenia rozdziałów wywołują pragnienie poznania dalszego ciągu wydarzeń jak najszybciej.

„Pandemonium” to rewelacyjna powieść antyutopijna! Niewiarygodnie wciągająca historia poruszająca temat już wszystkim znany, ale traktująca o nim w niebanalny sposób i z odmiennej perspektywy sprawia, że odłożenie książki na bok graniczy niemalże z cudem. Liczne zwroty akcji dodatkowo wzmagają zainteresowanie opowieścią. Ciekawość zwycięża - jeszcze tylko jedna kartka, jeszcze tylko kilka stron, jeszcze tylko jeden rozdział, i tak - nim się obejrzysz dotrzesz do ostatniej strony „Pandemonium”, która niewątpliwie wywoła na twojej twarzy grymas zaskoczenia. "Pandemonium" jestem oczarowana. Już teraz z niecierpliwością czekam na ostatni tom trylogii.


Trylogia Delirium: 
Delirium | Pandemonium | Requiem 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu Otwarte

By Unknown
Znana aktorka i reżyserka, laureatka Oscara gotuje... bo pasją do kulinariów zaraził ją ojciec i po to, by "zejść na ziemię". Gotowanie, jak twierdzi, to sposób wyrażania miłości i świetna zabawa. Doradza jak zachęcić dzieci do wspólnego kucharzenia, wspomina dzieciństwo, opowiada o łączeniu zdrowej diety z przysmakami i podaje aż 150 wzmagających apetyt przepisów! Są wśród nich te zapamiętane z dzieciństwa, przygotowywane z ojcem, przysmaki ze studenckich wypraw do Hiszpanii i wiele, wiele innych z czasem wzbogaconych własnymi pomysłami. Zupa z podpiekanych pomidorów, sałatka kalifornijska z sosem anchois, paella czy brownie z kawałkami czekolady - brzmi pysznie!
Tytuł: Córeczka Tatusia
Autor: Gwyneth Paltrow
Tłumaczenie: Grażyna Górska
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: październik 2012
ISBN: 9788377997666
Liczba stron: 272


„Odkąd pamiętam, zawsze uwielbiałam jedzenie, lubiłam wybierać produkty, przyrządzać potrawy, no i oczywiście jeść. Miłością do kulinariów zaraziłam się od ojca, niezwykłego człowieka, wielkiego smakosza, kochającego dobre jedzenie i wino…
W książce zgromadziłam przepisy na proste (w większości) zdrowe, wyśmienite dania. Właśnie takie przyrządzam niezmiennie od lat dla rodziny i przyjaciół, za każdym razem z jednakowym powodzeniem chciałabym złożyć ojcu, od którego otrzymałam najwspanialsze dary i kilka mądrych rad przydatnych w kuchni, którymi chciałam się podzielić. Zajmuj się tym, co istotne. Sprzątaj na bieżąco. Pij podczas gotowania. Baw się. Gotowanie nie musi być skomplikowane. Po prostu gotuj.”

Krótkie słowo wstępne, doskonały podział książki, barwne fotografie prezentujące określone danie, symbole pomocne w charakterystyce potraw, na przykład te wskazujące na stopień trudności wykonania dania, czy wskazujące na czas przyrządzania, zróżnicowane menu, zamienniki składników trudno dostępnych to tylko niektóre z atutów książki napisanej przez znaną aktorkę Gwyneth Paltrow zatytułowanej „Córeczka Tatusia”. Aktorka zdecydowała się swoją wiedzę kulinarną częściowo przekazaną jej przez ojca, częściowo nabytą podczas swoich wypraw kulinarnych zawrzeć w jednym miejscu. Jej celem było stworzenie listy przepisów potraw prostych w wykonaniu i w przeważającej mierze zdrowych.

Książka mnie zachwyciła. Czytając ją miałam ochotę pędzić do kuchni i przyrządzać proponowane dania. Bo, po pierwsze są one faktycznie łatwe. Po drugie, składniki potrzebne do sporządzenia potraw nie są zbyt wyszukane, a jeśli takie się w przepisie pojawią, często autorka podaje zamiennik, który można zastosować. I po trzecie, większość dań jest zdrowa.

Książka podzielona została na dziesięć rozdziałów. Pierwszy z nich dotyczy tego jak z książki korzystać. To właśnie tutaj autorka wyjaśnia znaczenie symboli pojawiających się pod każdym przepisem na dalszych stronach. Kolejny rozdział traktuje o tym co powinna zawierać spiżarnia każdej pani domu. Następne rozdziały to już przepisy uporządkowane tematycznie. Mamy więc rozdziały związane z przygotowaniem zup, sałatek, makaronów, dań głównych, przystawek, czy śniadań. W książce nie zabraknie jednak porad o tym jak przyrządzać hamburgery i kanapki oraz jak wyczarować smakowity deser.

Gwyneth Paltrow ogromną wagę przywiązuje do jedzenia, dba o to by składniki, z których będzie gotować były zdrowe i pochodziły ze sprawdzonego źródła. W swojej przygodzie z gotowaniem fascynowała się wegetarianizmem i z pewnością pewne jego aspekty znajdują odzwierciedlenie w jej stylu gotowania. Jej potrawy nie są jednak bezmięsne. Są przede wszystkim przyrządzane z dobrej jakości produktów.

Przedstawione w książce przepisy są przekazane w sposób zwięzły, zrozumiały i prosty. Oprócz dokładnej ilości potrzebnych składników oraz samego przepisu opisującego przygotowanie dania dowiemy się także ile porcji otrzymamy, ile czasu spędzimy przy przyrządzaniu potrawy i ile czasu łącznie zajmuje przygotowanie dania. Niektóre przepisy opatrzone są w notkę „przyrządź w wariancie dla dzieci”. Przy innych znajdziemy informację jak możemy zaangażować dzieci do wspólnego spędzania czasu przy kuchennym blacie. Spostrzeżenia te autorka spisała w oparciu o swoje doświadczenie jako mamy, która gotuje razem z dziećmi.

Warto wspomnieć także o zapiskach, które pojawiają się na początku każdego rozdziału, a dotyczą faktów z życia gwiazdy. Są to zazwyczaj wspomnienia Gwyneth Paltrow z podróży kulinarnych bądź wydarzeń, które miały wpływ na kulinarny gust aktorki.

Książkę oceniam bardzo wysoko i jestem ogromnie szczęśliwa, że znalazła się w mojej domowej biblioteczce. To wspaniała księga pełna przepisów na proste i smaczne potrawy, które dodatkowo zrobimy w mgnieniu oka. Zamierzam wykorzystać receptury w niej zawarte. Mam też wielką nadzieję, że pomogą mi one w zmianie nawyków żywieniowych. Zdrowe i nieskomplikowane przepisy podane na tacy – jak dla mnie to niekwestionowana zaleta.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu
By Unknown
Dalsze losy rodzeństwa, które spędziło dzieciństwo zamknięte na strychu przez okrutną matkę. Mijają lata. Cathy po swych małżeńskich perypetiach ma dwóch synów, Jory’ego i Barta. To oni opowiadają dalszą historię. Cathy i jej ukochany brat Chris żyją obecnie w związku i adoptują dziewczynkę. Tymczasem do domu obok wprowadza się pewna starsza pani, która interesuje się synami Cathy. Bart często ją odwiedza. Wkrótce dostaje od lokaja tajemniczy dziennik. Lektura zmienia chłopca nie do poznania...
/nota wydawcy/



PREMIERA: 19 września


Saga o Dollangangerach stała się moją ulubioną sagą już po zapoznaniu się z pierwszymi stronicami rozpoczynających serię „Kwiatów na poddaszu”. Miałam okazję poznać szokującą opowieść wywołującą we mnie wachlarz różnorakich emocji, często takich powodujących przede wszystkim ogromne niedowierzanie. To właśnie w Kwiatach poznajemy Cathy, Chrisa i bliźniaków więzionych na strychu willi przesyconej przepychem. To tutaj zaczął się ich koszmar, który miał trwać wiecznie. Tutaj Cathy i Chris snuli plany o swojej przyszłości, żyli nadzieją, że pewnego dnia będą wolni. Kiedy wreszcie realizują swój plan ucieczki, na ich drodze pojawia się Paul Sheffield. To on wyciąga do nich pomocną dłoń i otula swoimi skrzydłami. „Płatki na wietrze” przedstawiają dalsze losy rodzeństwa. Malują przed nami obraz  pokrzywdzonych przez los istot, które pomimo spełniania się ich marzeń wciąż cierpią. Wydarzenia z dzieciństwa zagnieździły się głęboko w ich pamięci, pozostawiły wyraźne rysy, które pomimo upływu lat nie mogą się zagoić. Zarówno „Kwiaty na poddaszu” jak i „Płatki na wietrze” stanowią niezwykle wciągającą opowieść o rodzeństwie Dollangangerów. 

„A jeśli ciernie” to już trzecia część sagi pióra Virginii C. Andrews, w której głównymi narratorami są Jory i Bart – synowie Cathy. Dzięki nim obserwujemy przebieg wydarzeń, poznajemy nowe postaci i z innej perspektywy spoglądamy na Cathy i Chrisa. Historia nabiera niebywałego tempa, kiedy w pobliżu pojawia się starsza dama, która zyskuje sobie ogromną uwagę Barta. Na jaw zaczynają wychodzić tajemnice z przeszłości, a koszmar z tamtych dni objawia się pod inną postacią.

Virginia C. Andrews po raz kolejny zagwarantowała mi sporą dawkę emocji. Sprawiła, że ponownie przeżywałam historię z poddasza, a co więcej przyglądałam się temu jak ogromne znaczenie ma ona w życiu dotkniętej tym traumatycznym przeżyciem rodziny. Obserwowałam jak przeszłość rozpościera swoje skrzydła i w jaki sposób ich absorbuje. Przekonałam się, że nie da się o niej zapomnieć, bo ból tamtych dni odciśnięty w ich psychice wydaje się przenikać dalej. Tragedią z przeszłości Cathy i Chrisa zaczynają przesiąkać Jory i Bart, a zmory tamtych dni wciąż za nimi podążają. Czy kiedykolwiek uda im się od nich uciec? Czy mroczna przeszłość i zło nadal będą ich prześladować?

Virginia C. Andrews ponownie po mistrzowsku buduje niepowtarzalny klimat powieści kreujący ogromny wachlarz emocji w czytelniku. Nadal tutaj obecny element szokujący potwierdza tylko moje odczucia, że historia o Dollangangerach ta jest wyjątkowa. Wyjątkowa, bo nieprzewidywalnie okrutna. Pięciotomowa saga o rodzinie Dollangangerów, która zyskała już szerokie grono czytelników wciąż zdobywa nowych fanów. Nic dziwnego, gdyż Virginia C. Andrews posiadała tą lekkość pióra, dzięki której swoimi przelanymi na papier historiami potrafiła wzbudzić skrajne odczucia w czytelniku. „A jeśli ciernie” to z pewnością jedna z tych lektur obok których nie sposób przejść obojętnie. To książka, która na długo zapada w pamięć. To wzruszająca opowieść, którą czyta się z zapartym tchem.


tłumaczenie: Jarosław Foppke
tytuł oryginału: If There Be Thorns
seria/cykl wydawniczy: Rodzina Dollangangerów tom 3
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: 19 wrzesień 2012
ISBN: 978-83-7799-743-7
liczba stron: 432

Saga o Dollangangerach
1. Kwiaty na poddaszu - RECENZJA
2. Płatki na wietrze - RECENZJA
3. A jeśli ciernie
4. Kto wiatr sieje
5. Ogród cieni



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję 
Wydawnictwu



By Unknown
Nota wydawcy:
Siłą tej powieści jest jej niezwykła prawda emocjonalna, właściwie każda kobieta może się zidentyfikować z wybrana bohaterką.

Opowieść o prawdziwej kobiecej przyjaźni, cierpieniu, miłości, zdradzie. Opowieść o tym jak trudną sztuką jest pięknie żyć.

Trzy historie, trzy różne kobiety. Każda inaczej żyje swoje życie, walczy o siebie i swoje marzenia. Są do bólu prawdziwe, a przy tym nie pozbawione autoironii i poczucia humoru.

Książka ukazuje całą panoramę spraw, problemów czasem śmiesznych, czasem poważnych. Codzienne problemy, zmaganie z przeciwnościami losu, udane związki i mniej udane rozwiązki. Poruszająca!

Dorota - mężatka, matka dwójki dzieci. Zaniedbana, sfrustrowana poddaje się bezwolnym schematom codzienności. Funkcjonuje niczym mrówka w mrowisku. Pędzi przez życie bez wytchnienia. Tak jak wiele kobiet cierpi na nadmierne poczucie odpowiedzialności za rodzinę i jej sprawne funkcjonowanie. Od pewnego czasu jej małżenstwo przeżywa kryzys. Czy miłość wybaczy zdradę?

Hanna - trzydziestopięcioletnia singielka. Pnie się po szczeblach kariery w międzynarodowej korporacji. Miała kiedyś kota, ale nie miała dla niego czasu, oddała go koleżance. Potem hodowała rybkę, której nie poświęcała za dużo uwagi. Rybka zdechła. Na związki też nie ma czasu, a może nie chce mieć. Miłość przecież boli, zawsze...

Kalina – w szczęśliwym związku od dziesięciu lat. Właścicielka eksluzywnego butiku. Życie przynosi niespodzianki, w najmniej oczekiwanym momencie. Kiedy wszystko wydawało się być poukładane i zapięte na ostatni guzik, kiedy myślała, że już nic ciekawego jej nie spotka, wtedy pojawił się ON. Jej pierwsza „wielka miłość”. Wywrócił jej poukładany świat do góry nogami.

Życie kobiet zmienia się kiedy stają w obliczu śmiertelnej choroby. Ich przyjaźń nabiera siły i nowego wymiaru. Prawdziwa przyjaźń potrafi pokonać czas, życiowe trudności a nawet śmierć.


------------------------------------------------------------------------------------------------

Jestem zachwycona. Oczarowana. Zauroczona. Mogłabym szukać jeszcze innych synonimów wyrażających moje achy i ochy po przeczytaniu powieści naszej polskiej autorki Gabrieli Gargaś. Myślę jednak, że na dobry początek te trzy powyżej wymienione wystarczą, by zobrazować Wam moje odczucia po lekturze powieści „W plątaninie uczuć”. A nad czym ten mój ogromny zachwyt i dlaczego? Już się tłumaczę.

Na pierwszy ogień niech będą rzucone drobiazgi. To te elementy powieści, które gdzieś tam czasem pozostają niedocenione przez Czytelników, a może właśnie dlatego, że pozostają na dalszym planie nie pojawiają się w recenzjach w pierwszym rzędzie.

Otóż, cytaty. Książka przepełniona jest ogromną ilością sentencji, które mnie zachwyciły i co więcej zmusiły do chwilowego przerwania czytania, by podumać, powspominać, pobłądzić i po prostu się zamyślić nad własnym życiem. Przytoczę tylko kilka wybranych fragmentów, które najmocniej utkwiły mi w pamięci i które wywołały we mnie tę melancholijną zadumę nad samym moim istnieniem.

„Miłość ma też zwykłe dni. Banalne słowa: dziękuję, przepraszam, podziwiam. Miłość to też obiad zjedzony wspólnie, płacz dziecka, uśmiech, wędrówka plażą, kubek kawy zrobiony o świcie. Miłość to nie tylko oszlifowany diament. Ma swoje kanty i rysy, plamy i zadrapania. Miłość znosi ciężkie słowa i, przyczajona czeka cichutko na lepsze dni. Ciężko oddycha strudzona i rozkwita z każdym rokiem. Jest taka zwyczajna, że czasami aż przeraża. Boli, ale da się znieść cierpienie, kiedy się prawdziwie kocha.”

„Małżeństwo jest jak wspinaczka na górę. Ile człowiek się musi namęczyć, napocić, aby wejść na szczyt. Nie jest łatwo. Są potknięcia i wywrotki. Wielkie bąble, które robią się, w miarę jak wędrowiec zbliża się do szczytu. W końcu dochodzi, zdobywa upragniony cel. Jest pięknie, podziwia widoki. Tylko ile można siedzieć na szczycie góry? W końcu trzeba zejść. Powrót do szarej rzeczywistości już nie jest taki fajny. Wspinaczka rozpoczyna się od nowa. Tylko ile można zdobywać tę samą górę. W końcu się znudzi. Za piątym, dziesiątym razem, a czasem już za drugim...”

Niezwykle życiowe spostrzeżenia bezbłędnie ubrane w słowa. To, że powieść zawładnęła moim sercem wiadomo, dodam tylko, że stało się tak już od pierwszej linijki. Wiecznie żywe maksymy życiowe sprawiły, że czytanie było nie tylko przyjemne, ale skłaniało także do przemyśleń. Jak dla mnie: idealnie. Uwielbiam taką literaturę.

Tytuł. Zafascynował mnie jeszcze na długo przed tym jak poznałam fabułę książki. I absolutnie nie kojarzył mi się z żadnym romansem. Plątanina kojarzyła mi się jako rzecz zagmatwana, trudna, aczkolwiek nie nie do rozplątania. Takie faktycznie okazały się uczucia o których mowa w powieści. Mowa w sposób zrozumiały, wyrazisty, ale też dostojny, piękny i przemawiający. Przekonujący – bo życiowy. „W plątaninie uczuć” poznajemy trzy kobiety: Dorotę, Hankę i Kalinę. Trzy kobiety i ich losy. Nie są one wyolbrzymione, przekłamane czy nieprawdopodobnie. Protagonistki to postaci, z którymi – jak sądzę – mogłoby utożsamić się wiele kobiet. To prawdziwe charaktery i możliwe sytuacje.

Powieść „W plątaninie uczuć” Gabrieli Gargaś oceniam bardzo wysoko. Świetnie wyważony humor dominujący w książce wciągnął mnie bez reszty. Połykałam kolejne strony z uczuciem ciągłego niedosytu. Niedosytu w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Humor ten tak przypadł mi do gustu, że chciałam go więcej i więcej. I tak też było. Uśmiechałam się do siebie czytając Plątaninę, śmiałam się w głos poznając opowieści głównych bohaterek. I byłam przekonana, że w takim klimacie pozostanę do końca powieści. Jakże byłam zdziwiona, gdy sprawy zaczęły obierać zupełnie inny kierunek. Przyznam, że pojawiły się łzy, czytanie w nocy, z zapartym tchem. Teraz ponownie mogę stwierdzić, że stało się bardzo życiowo. Hmm, pokuszę się o stwierdzenie, że być może właśnie to życie pisze dla nas najlepsze opowieści. Może właśnie ta życiowość, codzienność, szaro-burość, bycie na wozie i pod wozem to najlepsze motywy na powieść z sukcesem. „W plątaninie uczuć” to ciepła powieść o życiu i jego wartości. O chwili, z której powinniśmy korzystać i o wartościach takich jak przyjaźń, które powinniśmy cenić.

Wciągające wątki trzech przyjaciółek i ich życiowe dylematy oraz podjęte decyzje to pokrótce dokładnie to co sprawiło, że Plątaninę pokochałam. Pokochałam na tyle, by bez zastanowienia kupić pierwszą powieść  autorki zatytułowaną „ Jutra może nie być”. Ten tytuł także do mnie przemawia i nie ukrywam, że już teraz jestem ciekawa co się za nim kryje. W najbliższym czasie z pewnością się o tym przekonam. 



tytuł: W plątaninie uczuć
autor: Gabriela Gargaś
wydawnictwo: Feeria

data wydania: lipiec 2012
ISBN: 978-83-7229-307-7
liczba stron: 392

* zdjęcia pochodzą ze strony pani Bogusławy Chmielewskiej, która wykonała projekt graficzny do książki
/www.bogna.art.pl/

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję   
Wydawnictwu FEERIA


By Unknown
Starsze posty Strona główna

FACEBOOK

She Tetiisheri

KATEGORIE

  • Fit
  • Fit kuchnia
  • Książki
  • Oficjalne recenzje dla LC
  • Uroda
  • Zdrowie

Popularne posty

  • Prywatnie
  • Requiem (Delirium #3), Lauren Oliver
  • Dziewięć żyć Chloe King. Upadła (#1), Liz Braswell [przedpremierowo]
  • 32. Drżenie, Maggie Stiefvater
  • Tak blisko, Tammara Webber
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Wszystkie zdjęcia i teksty są własnością autorki bloga. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez wiedzy i zgody autorki bloga jest zabronione.

Copyright © 2016 TETIISHERI. Designed by OddThemes & Blogger Templates