tytuł: Mechaniczny anioł / Clockwork angel
seria / cykl wydawniczy: Piekielne maszyny, tom 1
autor: Cassandra Clare
liczba stron: 528
wydawnictwo: MAG
moja ocena: 6/6
Nota Wydawcy:
Magia jest niebezpieczna, ale miłość jeszcze bardziej.
Kiedy szesnastoletnia Tessa Gray pokonuje ocean, żeby odnaleźć brata, celem jej podróży jest Anglia za czasów panowania królowej Wiktorii. W londyńskim Podziemnym Świecie, w którym po ulicach przemykają wampiry, czarownicy i inne nadnaturalne istoty, czeka na nią coś strasznego. Tylko Nocni Łowcy, wojownicy ratujący świat przed demonami, mogą jej pomóc…
Pierwszy tom trylogii "Piekielne maszyny", będącej wstępem do świata "Darów Anioła".
Wiecie co jeszcze zaprząta moje myśli? Czytałam kilka opinii o prequelu
do Piekielnych maszyn. Spotkałam się z porównaniami do Darów anioła, o których
nie mam pojęcia. Mnóstwo osób twierdzi, że Dary anioła są o niebo lepsze od
prequela. Myślę sobie – skoro świat "Mechanicznego anioła" – wartka
akcja, ciekawi bohaterowie, interesujący, lekki styl Cassandry Clare i przede
wszystkim niezwykły pomysł na fabułę, której akcja odgrywa się w wiktoriańskim
Londynie - tak mocno mnie zafascynował, to jakże cudownie będzie zatracić się w
podobnej atmosferze, a może nawet bardziej doskonałej podczas lektury
"Mechanicznego księcia" i "Darów anioła"?
seria / cykl wydawniczy: Piekielne maszyny, tom 1
autor: Cassandra Clare
liczba stron: 528
wydawnictwo: MAG
moja ocena: 6/6
Nota Wydawcy:
Magia jest niebezpieczna, ale miłość jeszcze bardziej.
Kiedy szesnastoletnia Tessa Gray pokonuje ocean, żeby odnaleźć brata, celem jej podróży jest Anglia za czasów panowania królowej Wiktorii. W londyńskim Podziemnym Świecie, w którym po ulicach przemykają wampiry, czarownicy i inne nadnaturalne istoty, czeka na nią coś strasznego. Tylko Nocni Łowcy, wojownicy ratujący świat przed demonami, mogą jej pomóc…
Pierwszy tom trylogii "Piekielne maszyny", będącej wstępem do świata "Darów Anioła".
„Mechaniczny
anioł” Cassandry Clare to moje pierwsze spotkanie z autorką i jej twórczością.
Podchodziłam do tej lektury dość sceptycznie. Niestety oprawa graficzna
skutecznie powstrzymywała mnie przed sięgnięciem po ten tytuł. W końcu jednak
przemogłam się, bo przecież okładka nie powinna odgrywać aż tak znaczącej roli
w przypadku książki. Ważniejsza jest przecież fabuła, wątki poboczne, akcja,
bohaterowie i wszystkie te elementy, których poszukuje uważny, może nawet
wymagający czytelnik. Nawet nie wiecie jak bardzo mnie cieszy fakt, że „Mechaniczny
anioł” to pierwsza lektura pani Clare, jaką przeczytałam. Większość z Was
zapewne ma już za sobą „Dary anioła” i być może nawet przeżyliście niesamowite
chwile w wiktoriańskich czasach, w zamglonym, szarym, deszczowym i mrocznym Londynie.
Możecie mi zazdrościć! Te chwile jeszcze przede mną. Jak nie trudno się
domyślić, „Mechaniczny anioł” mnie porwał, dziewiętnastowieczny Londyn
oczarował, a intrygująca historia Tess wciągnęła i sprawiła, że pierwszą część Piekielnych
maszyn czytałam z zapartym tchem.
Tessa
Gray na pokładzie statku Maine przypływa do Londynu, gdzie według
wcześniejszych ustaleń ma na nią czekać brat. Jednak na wybrzeżu witają ją dwie
kobiety, Mroczne Siostry. Zapewniają ją o rychłym spotkaniu z bratem i
twierdzą, że w jego imieniu przybyły odebrać ją z podróży. Tessa zabiera się
więc z Mrocznymi Siostrami i jedzie do dużego, tajemniczego domu, w którym - jak
się niedługo okazuje - staje się więźniem.
Fantastyczna
atmosfera, jaką wykreowała Cassandra Clare dodaje niesamowitego uroku powieści.
Londyn jawi się jako miejsce, w którym dominują mgła i deszcz. Co dziwne,
czytając książkę nie odniosłam wrażenia, że pogoda, wszakże typowa dla tego
miasta, działa odpychająco. Wręcz odwrotnie, zamglone miasto i siąpiący
deszczyk w mojej wyobraźni utworzyły miejsce przepełnione jakąś magiczną
tajemniczością. To właśnie ta tajemnica tak bardzo mnie zachwyciła. Zaintrygował
mnie mechaniczny anioł w naszyjniku Tessy. A świat Nefilim urzekł.
Bohaterowie
wykreowani przez Cassandrę Clare są indywidualnościami. Każdy jest inny, każdy
posiada swoją historię z przeszłości oraz marzenia. Wizerunek postaci czytelnik
ma okazję tworzyć wraz z toczącą się akcją. To wtedy zauważyć można emocje,
jakie targają bohaterami. Niewątpliwie w trakcie licznych wydarzeń przedstawionych
w „Mechanicznym aniele” mamy szansę polubić postacie stworzone przez autorkę.
By Unknown

