• Home
  • Współpraca

Post AD

TETIISHERI

BLOG LIFESTYLE'OWY

Porywająca i niezapomniana historia o odwadze i miłości w niemoralnym świecie.

Elizję stworzono po to, by służyła mieszkańcom Dominium, rajskiej wyspy, na której mieszkają najbogatsi ludzie na Ziemi. Szesnastolatka jest klonem bez emocji, które mogłyby ją odrywać od bycia opiekunką dzieci gubernatora.

Kiedy jednak spotyka Tahira, wspaniałego, enigmatycznego młodzieńca, pochodzącego z jednej z najbardziej wpływowych rodzin, niespodziewane emocje zaczynają pojawiać się w jej umyśle. Elizja nie rozumie, co się z nią dzieje, nie wie, jak sobie radzić z czymś, czego nigdy się nie spodziewała.

Jeżeli inni dowiedzą się o tym, że Elizja potrafi kochać, czeka ją przerażający los. Ale pożądanie do Tahira jest zbyt silne, by móc je ignorować. Gdy okrutny los ich rozdziela, dziewczyna postanawia uciec, bez względu na koszty!

Tytuł: BETA
Tytuł oryginalny: BETA
Seria/Trylogia: Annex #1
Autor: Rachel Cohn
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 320
PREMIERA: 23/10/2013
Moja ocena: 5/6


Dominium to rajska wyspa na morzach równikowych stworzona i przeznaczona dla bardzo wpływowych i bogatych ludzi. Wyspa oprócz odprężającej ciszy i spokoju oferuje mieszkańcom oraz odwiedzającym wszystko co najlepsze. Cudowne domy czy apartamenty, wyjątkowo pyszne posiłki, a także niczym niezmącony relaks nad fioletowoniebieskim morzem Io. Dominium to jeszcze coś więcej. Udoskonalone powietrze, które powoduje że wdychający go ludzie odczuwają jedynie przyjemną błogość umysłu i spokój przepełniający ich ciała. Powietrze ulepszone w taki sposób sprawia, że ludzie przebywający na wyspie potrafią na niej jedynie odpoczywać. Do tego wszak zbudowano ten raj na ziemi. Znaleziono i rozwiązanie tego problemu. Wszelką pracę w rajskim zakątku wykonują odpowiednio do niej zaprogramowane klony. To właśnie one usługują mieszkańcom Dominium. To miejsce doskonałe pod każdym względem.

Elizja jest betanastolatką, jak sądzi, pierwszym klonem z serii nastolatek. Mianem bety określa się egzemplarz niedopracowany przez doktor Lusardi, która nie gwarantuje, że beta będzie działać zgodnie z oprogramowaniem. Jej badania nad tymi egzemplarzami jeszcze się nie skończyły. Mimo wszystko beta zostaje wprowadzona na rynek i ulokowana w sklepie na sprzedaż. Pani Bratton, żona gubernatora kupuje Elizję i przygarnia pod swoje skrzydła, by ta była jej towarzyszką zabaw i pogawędek. Szesnastoletni klon świetnie spełnia swoją rolę, idealnie przystosowuje się do życia w nowym miejscu, perfekcyjnie reaguje na polecenia właścicielki i wspaniale umila czas rodzinie. Jest jednak betą, modelem niesprawdzonym i niezbadanym. Elizja zaczyna poznawać czym są emocje. Początkowo wywołują je wizje przystojnego blondyna o turkusowych oczach tworzące się w głowie dziewczyny. Kiedy Elizja poznaje Tahira, to on staje się sprawcą prawdziwej burzy emocji targającej nastolatką. Mało tego, to Tahir sprawia, że beta zaczyna wierzyć w niemożliwe - jest klonem posiadającym duszę.

Świetny, oryginalny i dobrze wykorzystany pomysł na fabułę to ogromny atut „Bety”. Rachel Cohn naprawdę trafiła w dziesiątkę. Wizja świata w przyszłości, w której klony spełniają wszelkie zachcianki ludzi i wykonują za nich każdą pracę to prawdopodobnie obraz, który obserwowaliśmy już na dużym ekranie i być może pojawił się również w powieściach. Nie spotkałam się jednak z klonami typu beta i rozwiązaniem, które w pierwszej części trylogii Annex prezentuje autorka. Ta idea naprawdę przypadła mi do gustu.

Nie jestem zwolenniczką przydługich opisów pojawiających się w powieści. Muszę przyznać, że w przypadku „Bety” zupełnie nie przeszkadzało mi, kiedy Elizja wprowadzała mnie w opływający ją świat i dość szczegółowo omawiała otoczenie. Odprężyłam się i poczułam jak na wakacjach. Po raz pierwszy czytając powieść przydługie opisy nie nużyły mnie i choć akcja nie pędziła jak szalona, a raczej płynęła spokojnym rytmem okalającym wyspę, powieść czytałam z czystą przyjemnością.

Dzięki pierwszoosobowej narracji poznajemy główną bohaterkę „Bety”. Podobała mi się transformacja, jaką przechodzi Elizja. Początkowo jest tylko klonem realizującym komendy właścicielki, ale kiedy pojmuje, że potrafi czuć jej charakter stopniowo ulega zmianie aż dochodzi do buntu. Byłoby idealnie, gdyby dziewczyna odbierała większe emocje i gdyby one powodowały jeszcze silniejsze wibracje. W pierwszej części serii Elizja dopiero zaczyna poznawać ten zmysł. Odkrywa nowe uczucie. Buntuje się, zakochuje, czuje pożądanie. Wszystko jednak dzieje się w zalążku. Wierzę, że w kolejnych tomach betanastolatka zmieni się jeszcze bardziej.

Czyż nie każdy z nas marzy o wyjeździe na rajską wyspę, na której wszelkie zmartwienia życia codziennego odpływają w siną dal? Wybierzcie się na Dominium! Gwarantowany kojący szum morza, nieskazitelne powietrze i relaks na plaży z kieliszkiem wybornego drinka doskonale sporządzonego przez klona.

„Beta” to świetnie zapowiadający się początek serii o antyutopijnym świecie zamieszkiwanym przez ludzi i klonów. Znakomity pomysł na intrygującą powieść, która porywa już od pierwszych stron. Niezwykle zaskakujące zakończenie sprawiło, że z niecierpliwością wypatruję kontynuacji. Polecam!

By Unknown

„Moja siostra mieszka na kominku” Annabel Pitcher to jeden z największych bestsellerów angielskiej prozy ostatnich lat, sprzedany do kilkunastu krajów. To niezwykła powieść, która z perspektywy 10-letniego chłopca opisuje dramat, który dotknął jego rodzinę i to, w jaki sposób te wydarzenia odbiły się piętnem na wszystkich członkach tej rodziny i ich wzajemnych relacjach. Powieść urzeka niezwykłym typem narracji i emocjonalnością, która sprawia, że „Moja siostra mieszka na kominku” na długo pozostaje w sercach wrażliwych czytelników.

***
Od tamtego wydarzenia dziesięcioletni Jamie nie płakał ani razu.

Chłopiec wie, że powinien – przecież Jasmine płakała, i mama, a tacie zdarza się to do dziś. Roger wprawdzie nie uronił ani jednej łzy, ale to w końcu kot, poza tym nie znał Rose aż tak dobrze.

Wszyscy dookoła zapewniali, że czas leczy rany, tylko że to jedno z tych kłamstw powtarzanych przez dorosłych, gdy nie wiedzą, co powiedzieć. Minęło już pięć lat, a jest jeszcze gorzej: tata wciąż pije, mama zniknęła, a Jamie został z pytaniami, na które sam musi sobie odpowiedzieć.

Ta historia to właśnie jego opowieść. To niewyobrażalnie prawdziwa i wzruszająca relacja z wysiłków małego chłopca, próbującego zrozumieć tragedię, która rozbiła jego rodzinę.


Tytuł: Moja siostra mieszka na kominku
Tytuł oryginalny: My Sister lives on the Mantelpiece
Autor: Annabel Pitcher
Tłumacz: Donata Olejnik
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Ilość stron: ?
Data premiery: lipiec 2013 (data przybliżona)
ISBN: 9788361386308
Moja ocena: 5/6




„Moja siostra Rose mieszka na kominku. A konkretnie to jej fragmenty. Trzy palce, prawy łokieć i rzepka zostały pochowane na cmentarzu w Londynie. [...] Każdemu przypadło w udziale pięć fragmentów. Mama włożyła swoje do pięknej białej trumienki i umieściła pod białym nagrobkiem z napisem „mój Aniołek”. Tata dokonał kremacji obojczyka, dwóch żeber, kawałka czaszki i małego palca od nogi, a prochy zamknął w złotej urnie.”


To początek debiutanckiej powieści Annabel Pitcher, która wzbudziła we mnie potężne fale emocji. Tytuł „Moja siostra mieszka na kominku” kojarzył mi się z lekturą, którą dawno temu czytałam w szkole. Wyobrażałam sobie biedną dziewczynkę, która odtrącona potulnie godzi się ze swoim losem i w samotności ogrzewa przy kominku, który jest jej jedynym przyjacielem dającym jej ciepło. Już pierwsze zdania powieści szybko rozwiały moje niesłuszne skojarzenia i mocno mną wstrząsnęły. Dalsza część historii przedstawionej oczami dziesięciolatka jeszcze bardziej chwyciła mnie za serce i na długo pozostanie w mojej pamięci.

Jamie jest głównym narratorem opowieści wypełnionej po brzegi smutkiem po stracie bliskiej osoby. Smutkiem, który jawi się w powieści w różnorakich odsłonach. W wyniku ataku terrorystycznego ginie jedna z bliźniaczych sióstr Jamiego - Rose. Wydarzenie to miało miejsce, kiedy Jamie miał zaledwie pięć lat. Malec nie pamięta siostry, a tęsknota i łzy po utracie Rose są mu obce. Ojciec po stracie ukochanego dziecka pogrąża się w żałobie i nie godząc z tą straszliwą znalajduje ukojenie w alkoholu. Matka zostawia rodzinę i wiąże się z mężczyzną poznanym na spotkaniach grupy wsparcia. Jamie może liczyć tylko na siebie i choć brak miłości rodziców wyraźnie bije z jego niewinnego serduszka, a wszelkie myśli krążą wokół matki i ojca, musi pogodzić się ze swoim losem i sam radzić w świecie, który nie jest wobec niego łaskawy. Jedyną opokę stanowi dla niego piętnastoletnia Jasmine, druga z bliźniaczek i to z nią najlepiej się rozumie.

Utrata ukochanego dziecka to jedna z najgorszych tragedii jakie mogą przytrafić się jego opiekunom. Rodzice Rose nie radzą sobie z tą sytuacją, a ich związek przegrywa próbę czasu. Matka zrywa z rodziną niemalże wszelkie kontakty i rozpoczyna nowe życie z dala od wszystkich i wszystkiego co mogłoby kojarzyć jej się ze zmarłą córeczką. Ojciec nie dopuszcza do siebie oczywistego - życia Rose nie przywróci juz nic. Dziewczynka nadal, w sposób bardzo wyraźny, jest obecna w jego życiu – prochy Rose stoją w urnie na kominku. Przygnieciony niewyobrażalną tragedią ojciec rozmawia z Rose, dzieli się z nią swoim złamanym życiem i co roku w urodziny córki próbuje niemożliwego – pożegnać się z nią.

„Moja siostra mieszka na kominku” to powieść, w której ból bije z każdej strony. Na podstawie tej historii autorka prezentuje dogłębną analizę życia rodziny, w której zdarzyła się najgorsza z możliwych tragedii – śmierć dziecka. Emocje towarzyszące temu zdarzeniu są tak ogromne i druzgocące i tak skomplikowane do opisania, że aż trudno uwierzyć, że Annabel Pitcher jest debiutującą pisarką, która tę sferę ludzkich zmagań prezentuje w książce w iście mistrzowski sposób. Kontrast żałoby jaką przeżywają rodzice Jamiego, jego siostra i on sam malują się bardzo wyraźnie. Każdy z nich poszukuje ścieżki, która zaprowadzi ich do lepszego jutra. Zagubiony Jamie nie rozumie bólu, którego w zasadzie nie doświadczył. Chłopiec też cierpi, ale z innego powodu – pragnie miłości obojga rodziców i ze wszystkich swoich sił stara się ich pogodzić. Jego dojrzałe myśli i działania zaskoczą niejednego z nas, a nadzieja, której kurczowo się trzyma pozwala mu przetrwać kolejny dzień.

„Moja siostra mieszka na kominku” to do głębi przejmująca historia, która obok „Motyla” Lisy Genovy czy „Siedmiu minut po północy” Patricka Nessa i „Wiadomości z nieba” Brooke i Keith Desserich zajmuje w moim sercu szczególne miejsce. Historie przedstawione w tych powieściach niezwykle ujmują, maksymalnie wzruszają i zagnieżdżają się na wieki w duszy czytelnika. Swoją prawdziwością i dramatyzmem potrafią roztrzaskać najgrubsze szkło, a szalenie szybko kiełkująca w nas myśl, że podobna tragedia może przytrafić się nam powoduje, że na nowo uczymy się doceniać świat wokół nas samych i każdą chwilę pielęgnujemy jakby była ostatnią.


Za książkę dziękuję Wydawcy
By Unknown
Chloe King to normalna nastolatka, chodzi do szkoły, interesuje się chłopcami, kłóci się z mamą. Do czasu. W okolicy swoich 16-tych urodzin Chloe orientuje się, że ma bardzo szczególne zdolności… Zrobi wszystko żeby odkryć prawdę. Musi się spieszyć bo jej prześladowca cały czas czai się w cieniu, żeby znów zabić. Bo Chloe ma dziewięć żyć, ale czy one jej wystarczą…?

Pierwsza część trylogii znanej na całym świecie!

Na podstawie książki powstał serial o tym samym tytule.



tytuł oryginału: The nine lives of Chloe King. The Fallen
seria/cykl wydawniczy: Dziewięć żyć Chloe King tom 1
wydawnictwo: Filia
PREMIERA: 20 marzec 2013
liczba stron: 286 
 
 
Chloe. Dziewczyna z pazurem. Kocim pazurem.
Do szesnastych urodzin zwyczajna nastolatka. Zajęcia w szkole, spotkania z przyjaciółmi i marzenia o przystojnym chłopaku. Dodajmy do tego nadopiekuńczą matkę, a co za tym idzie szereg zakazów i nakazów, które powinna przestrzegać. Chloe nie wyróżnia się niczym spośród innych koleżanek ze szkoły. Jest raczej nieśmiała, przebojowości też się w niej nie dopatrzymy; ot, przeciętna dziewczyna.
Wszystko ulega zmianie, kiedy Chloe wraz z Amy i Paulem – najbliższymi przyjaciółmi – szesnaste urodziny Chloe postanawiają spędzić na dachu Coit Tower – wysokiej budowli, z której dziewczyna spada. Wypadek ten nazwalibyśmy nieszczęśliwym, gdyby nie to, że Chloe nie ginie. Ma jedynie kilka siniaków, które bardzo szybko znikają. Ten dzień jest przełomowym w jej życiu, bowiem właśnie od chwili, gdy Chloe osiąga szesnaście lat, jej świat zostaje przewrócony do góry nogami.

Kolejne dni przynoszą zaskakujące dla dziewczyny wydarzenia. Chloe zaczyna dostrzegać zmiany nie tylko w swoim zachowaniu, ale i ciele. Teraz jest właściwie przeciwieństwem tamtej Chloe sprzed upadku. Ciekawości dopełniają nowe cechy fizyczne Chloe. Jest jeszcze coś. Zbliżające się niebezpieczeństwo. Chloe poznaje swoje nowe umiejętności i stawia czoła pierwszym zagrożeniom. Jak sobie poradzi w całkowicie nowym życiu, w którym obdarzona zostaje nadprzyrodzonymi zdolnościami?

„Dziewięć żyć Chloe King. Upadła” to nasze pierwsze spotkanie z tytułową bohaterką. Trylogia autorstwa Liz Braswell została sfilmowana, a polska premiera cyklu o Chloe dopiero ujrzy światło dzienne. Pierwsza część to zdecydowanie przedsmak fascynującej przygody, jaka rozpoczyna się w życiu nastolatki-kocicy. Liz Braswell zdecydowała się wprowadzić czytelnika w świat Chloe, skupiając się na dniu jej szesnastych urodzin, nowych wyjątkowych cechach oraz relacjach z przyjaciółmi.

Bohaterowie w powieści to barwne postaci. Każda z nich wnosi do opowieści coś innego. Amy niewątpliwie wybije się na prowadzenie ze swoimi poetyckimi dziełami. Paul będzie lubiany za rumieniec, który towarzyszy mu podczas mniej stosowanych konwersacji. Alek wzbudzi niemałe zainteresowanie, głównie dzięki szkolnej sławie przystojniaka, a Brian wprowadzi odrobinę tajemniczości. Główna bohaterka to również ciekawa postać. Przyjemnie obserwuje się przemianę dziewczyny i jej następstwa.

Książka napisana jest bardzo przystępnym językiem. Czasami odrobinę mi to przeszkadzało, aczkolwiek młodsi czytelnicy nie powinni mieć z tym kłopotu. „Dziewięć żyć Chloe King” sklasyfikowano jako literaturę young adults. Ogromnym atutem jest zakończenie powieści, które pozostawia czytelnika w osłupieniu i wywołuje burzę pytań, na które odpowiedzi zapewne odnajdziemy w kolejnych tomach o Chloe.

Szczypta fantasy, magii i emocji, jakie niezaprzeczalnie charakteryzują tę powieść spodoba się miłośnikom gatunku fantasy. Nie pozostaje mi nic innego, jak polecić tę powieść czytelnikom oczarowanym tytułami, w którym ludzki świat zamieszkiwany jest także przez istoty posiadające magiczne zdolności. To także powieść, która przypadnie do gustu osobom interesującym się mitologią egipską, do której w trylogii nawiązuje Liz Braswell. Mam ogromną nadzieję, że w kolejnych tomach opisujących zmagania Chloe z tajemnicami i nową naturą pojawi się więcej mitologii, gdyż to właśnie ona najbardziej mnie w powieści zaintrygowała.

 
Dziewięć żyć Chloe King | The Stolen | The Chosen
 
 
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Filia
By Unknown
Gdy wszyscy wokół kłamią, komu zaufasz?

Świat Allie legł w gruzach. Jej ukochany brat zaginął, a ona została aresztowana – kolejny raz. Rodzice podejmują desperacką decyzję o wysłaniu dziewczyny do elitarnej szkoły z internatem. Akademia Cimmeria nie jest jednak zwyczajną szkołą. Panują tu dziwne zasady, a uczniowie to w większości bogate dzieci wpływowych rodziców. Kiedy jedna z uczennic zostaje zamordowana, Allie zaczyna rozumieć, że Akademia Cimmeria skrywa mroczny sekret. Czy w jego odkryciu pomoże dziewczynie przystojny Sylvain? A może outsider Carter?

Jaką tajemnicę kryje historia rodziny dziewczyny? Kim tak naprawdę jest Allie?


tłumaczenie: Martyna Bielik
tytuł oryginału: Night School
seria/cykl wydawniczy: Akademia Cimmeria/ Night School tom 1
wydawnictwo: Otwarte
data wydania: 06 marzec 2013
ISBN: 978-83-7515-220-3
liczba stron: 440


 
Akademia Cimmeria to elitarna szkoła, do której uczęszczają uczniowie bogatych, wpływowych i pracujących na wysokich szczeblach kariery rodziców. Szkoła mieści się w klimatycznym, przyprawiającym o gęsią skórkę budynku, który pod względem architektonicznym prezentuje się niebywale ciekawie. Niczym nie przypomina nowoczesnych budynków szkolnych, wręcz przeciwnie to budowla charakteryzująca się licznymi wieżyczkami i surowym kamieniem powstała wiele lat temu. Zimny kamień, z którego jest zbudowana powoduje, że na pierwszy rzut oka Akademia wygląda groźnie. Znane tylko nielicznym usytuowanie tego miejsca pozwala nazywać je tajemniczym. I faktycznie Akdemia Cimmeria kryje w sobie niejeden sekret.

Do szkoły trafia Allie Sheridan. Nastolatka, która swoim rodzicom przysparza licznych kłopotów. Jej zachowanie niejednokrotnie odnotowywała policja. Bunt narodził się w Allie nie bez powodu. Kiedy zaginął jej brat, dziewczyna nie potrafiła pogodzić się z tą sytuacją. Ze zwyczajnej nastolatki zmieniła się w osobę zbuntowaną, przekraczającą niedozwolone granice. Kiedy Allie po raz kolejny zostaje aresztowana, jej opiekunowie decydują sie wysłać ją do Akademii Cimmerii. Allie musi przyporządkować się panującym w szkole zasadom. Mało tego nieprzestrzeganie ich wiąże się z surowymi karami. Allie poznaje dwóch chłopaków Sylvaina i Cartera, którzy są jak ogień i woda. Muszę przyznać, że relacje tego trójkąta rozwijają się w powieści w nadzwyczaj interesujący sposób. Pewnego dnia w Akademii zostaje zamordowana jedna z uczennic. Zbrodnia ta wywołuje lawinę niewyjaśnionych wydarzeń, które stopniowo odsłaniają prawdę o Cimmerii.

Akcja „Wybranych” wciągnęła mnie od pierwszych stron. I choć początkowo toczyła się ona dość spokojnie, to w drugiej części książki zaczyna mknąć w zastraszającym tempie. Pojawiają się kolejne elementy układanki, nowi bohaterowie, tajemnice wychodzące na światło dzienne zaskakują, a relacje bohaterów przyprawiają o zawroty głowy, w pozytywnym znaczeniu. Nie sposób nie wspomnieć o niewielkiej przemianie jaką przechodzi główna bohaterka. Zbuntowana nastolatka pragnąca miłości i ciepła rodzinnego przystosowuje się do reguł Akademii i wkracza w jej świat. Zakłada mundurek, rezygnuje z ostrego makijażu, wtapia się w otoczenie. Jej natura pozostaje jednak niezmienna, nadal wyczuwa się ten dreszczyk emocji towarzyszący łamaniu zasad, za którymi Allie wciąż goni. To postać, której nie da się nie lubić. Podoba mi się jej indywidualizm, bo jednak jest to postać wyróżniająca się wśród innych. Niekoniecznie jednak zgadzam się z wszystkimi decyzjami podjętymi przez dziewczynę. Nie zmienia to faktu, że Allie, jak również inni bohaterowie to postaci ciekawie wykreowani przez autorkę.

C.J.Daugherty stworzyła świetną powieść, która stanowi zaledwie początek intrygującej historii pełnej mrocznych sekretów i zawikłanych intryg. To emocjonujący thriller o odcieniu politycznym. „Wybrani” to lektura jedyna w swoim rodzaju, swoją odmiennością wręcz hipnotyzuje. Wabi nie tylko osobliwą fabułą i dopracowanymi postaciami. Niecodzienna, być może na pierwszy rzut oka surowa, a nawet brzydka okładka idealnie oddaje klimat pierwszej części Akademii Cimmerii. Ten tytuł zyskał sławę w Polsce już przed swoją premierą. Liczne, bardzo pochlebne recenzje „Wybranych” na blogach Moli Książkowych potwierdzają wyjątkowość tej powieści. Aż strach pomyśleć jak mocno „Wybrani” zawładną czytelnikami po swojej premierze, która odbędzie się już 6 marca.

Za książkę dziękuję Wydawnictwo Otwarte/Moondrive
By Unknown
„Lewa strona życia” to kolejna na polskim rynku i długo wyczekiwana powieść Lisy Genovy, autorki bestsellera „Motyl”.

Po raz kolejny autorka łączy niezwykły przypadek medyczny z powieścią obyczajową, kreśląc fascynujący portret kobiety walczącej o odnalezienie swojego miejsca w życiu po urazie doznanym w wypadku samochodowym.

***
Sarah Nickerson jest jedną z wielu pracujących, ambitnych mam z Welmont, bogatego przedmieścia Bostonu. Mieszka tam z mężem Bobem, wierną nianią i trójką dzieci – Lucy, Charliem i dziewięciomiesięcznym Linusem.

Wciąż w biegu, pomiędzy rekrutowaniem najlepszych i najbardziej błyskotliwych umysłów jako wiceprezes zasobów ludzkich w Berkley Consultings, odwożeniem dzieci na mecze, do żłobka i na lekcje pianina, przekonywaniem nauczycielki swojego syna, że dziecko prawdopodobnie nie ma zaburzeń uwagi i spieszeniem do domu na wspólną kolację, ta ambitna i zapracowana kobieta praktycznie nie ma czasu na głębszy oddech.

Jakimś cudem, niczym kontroler lotów, Sarah trzyma w ryzach każdą minutę swojego życia. Ale ten nadmuchany do granic możliwości balon musi kiedyś wybuchnąć. Pewnego pechowego dnia, Sarah jadąc do pracy rozmawia przez telefon i o sekundę za długo nie patrzy na drogę. W jednym momencie, wszystkie idealnie zgrane i zgodnie pracujące części mechanizmu zwanego życiem, zostają z hukiem zatrzymane.

Spowodowany wypadkiem uraz mózgu całkowicie wymazuje lewą stronę jej świata, i po raz pierwszy, Sarah pozwala na to żeby kontrolę przejęli jej bliscy, w tym od dawna nieobecna w jej życiu matka. Nie mogąc nawet porządnie umyć zębów, musi przemyśleć swoją przeszłość i zastanowić się nad niepewną przyszłością.

Teraz, kiedy siłą woli próbuje odzyskać niezależność i zdrowie, Sarah musi nauczyć się, że jej prawdziwe przeznaczenie, jej nowe, prawdziwe życie, może znajdować się daleko od świata sal konferencyjnych i projektów. Musi dostrzec, że szczęście i satysfakcja większa niż sukces zawodowy znajdują się w jej zasięgu, wystarczy tylko przez chwilę zwolnić tempo.
 
tłumaczenie: Agnieszka Kalus
tytuł oryginału: Left Neglected
wydawnictwo: Papierowy Księżyc
PREMIERA: marzec 2013
ISBN: 978-83-61386-24-7



Genialny, do głębi poruszający i skłaniający do refleksji nad życiem „Motyl” Lisy Genovy wywarł na mnie ogromne wrażenie. Stał się dla mnie istotną powieścią, która pozostanie w mojej pamięci na bardzo długo. Poruszana w „Motylu” kwestia nakreślona przez autorkę w tak piękny, dramatyczny i wzruszający sposób nie pozwoliła mi szybko zapomnieć o lekturze.

„Lewa strona życia” - druga wydana w Polsce powieść Lisy Genovy potwierdziła, że jest ona mistrzynią w uświadamianiu nas, czytelników, bardziej lub mniej zwyczajnych ludzi, jak ważne jest życie samo w sobie. Genova znakomicie tworzy opowieść z przesłaniem, a co więcej skutecznie przypomina, że drobne chwile w życiu każdego z nas mają wielkie znaczenie. Genova nie musi przekonywać czytelnika, że właśnie te uciekające nam przez palce ulotne chwile powinny być dla nas największym szczęściem. Nie musi. Historia, którą poznajemy w „Lewej stronie życia”, bohaterka i jej rodzina, z którą się zaprzyjaźniamy i przeżywamy dramat, którego doświadczają wystarczają, byśmy choć na moment zatrzymali się nad sobą i zadumali, by wreszcie zrozumieć czym jest życie.

Sarah Nickerson ma trzydzieści siedem lat. Jest wiceprezesem w jednej z najlepszych firm w Bostonie. Można pokusić się o stwierdzenie, że praca jest dla niej prawie wszystkim. Sarah to ambitna i silna kobieta, która zawsze osiąga zamierzony cel. Mało tego, zadania stojące jej na drodze do najwyższego punktu na szczeblach kariery nie stanowią żadnego problemu - Sarah wykonuje je z niebywałą precyzją, dopracowując, doszlifowując i doskonaląc każdy najmniejszy element. Obowiązki w pracy nie są oczywiście jedynymi, którymi się zajmuje, choć na te inne nie ma wiele czasu. Sarah jest żoną i matką. Niestety łączenie obowiązków zawodowych z rodzinnymi nie wychodzi jej tak jakby chciała. Główną przeszkodą jest czas, którego Sarah ma zbyt mało. Z dziećmi i mężem często widuje się rano i wieczorem. Pozostałą część dnia spędza w pracy. Kobietą targają wyrzuty sumienia i w chwilach kiedy jest z rodziną próbuje dać z siebie wszystko. Dlatego też nieustannie jest na pełnych obrotach – szykując się do pracy, potrafi przygotować dzieci do zajęć szkolnych, nakarmić najmłodszego 9-miesięcznego synka, a pomiędzy jednym a drugim zajęciem sprawdzić jeszcze pocztę. Kiedy Sarah ulega wypadkowi samochodowemu wskutek którego doznaje rozległego uraz mózgu określanego w medycynie jako zespół pomijania stronnego, jej styl życia ulega całkowitej przemianie.

Lisa Genova kreuje niewiarygodnie autentyczny portret psychologiczny postaci. Nie sposób jest opisać jak prawdziwe odczucia, emocje, reakcje, czy zachowanie  Sarah w określonych sytuacjach zawarte są na kartach powieści. Postawa Sarah jest godna pochwały. Kobieta w tak trudnym w jej życiu etapie zmuszona jest do podjęcia decyzji, o które przed nieszczęśliwym zdarzeniem nie posądzałaby siebie. Genova delikatnie kreśli obraz bohaterki zmierzającej ku przemianie. Transformacja ta dla samej pokrzywdzonej przez los kobiety jest nad wyraz ciężka. Nic dziwnego, gdyż całe jej życie odwraca się do góry nogami. Niesamowite jest to, jak z podniesioną głową i entuzjazmem, który stał się jej towarzyszem, wkracza w swój nowy świat. Jak prawdziwy zwycięzca.

„Lewa strona życia” jest genialna. To cudowna książka, która wzruszyła mnie do łez. Pokochałam główną bohaterkę za jej ambicje, upór i wytrwałość oraz za to, że nawet w obliczu tragedii, która dotknęła ją i jej bliskich, Sarah potrafiła się znaleźć, nie stracić ducha życia i jednocześnie sprawić, że jej rodzina jest szczęśliwa. To już druga po „Motylu” powieść Genovy, która na zawsze pozostanie w moim sercu.


 Za książkę dziękuję Wydawnictwu Papierowy Księżyc

By Unknown
ROZDZIELIŁ ICH ŚWIAT
POŁĄCZYŁO PRZEZNACZENIE

Aria żyje w Reverie – rozwiniętym technologicznie świecie oddzielonym od dzikiej natury szczelną kopułą. Jak wszyscy Osadnicy spędza czas w wirtualnych Sferach dostępnych tylko za pomocą specjalnego Wizjera. Kiedy zostaje wygnana za przestępstwo, którego nie popełniła, wie, że śmierć jest blisko.

Perry jako Wykluczony musi walczyć o przetrwanie w brutalnym świecie plemiennych wojen, kanibali i eterowych burz. Udaje mu się przeżyć tylko dzięki wyjątkowym zmysłom pozwalającym wyczuć niebezpieczeństwo i ludzkie emocje.

Drogi Arii i Perry’ego się przecinają. Tylko Perry może ocalić dziewczynę od śmierci. Tylko Aria może pomóc mu odkupić winy. Razem rozpoczynają niebezpieczną podróż…

W swej bestsellerowej powieści Veronica Rossi stworzyła oszałamiające światy pełne niebezpieczeństw, okrucieństwa i piękna, niczym z najlepszych powieści fantasy i science fiction.


PRZEDPREMIEROWO


tłumaczenie: Aleksandra Bielaczyc
tytuł oryginału: Under the Never Sky
wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
                                                                    data wydania: 23  styczeń 2013
ISBN: 978-83-7515-254-8
liczba stron: 368
 

Świat zewnętrzny to eter na niebie, niszczycielskie, niosące śmierć i spustoszenie burze, zmutowane zwierzęta, kanibale i jednostki skupiające się w niewielkich osadach walczące o przetrwanie. To Dzikusy lub inaczej Wykluczeni. Umieralnia, bo tak określany jest świat zewnętrzny, to także miejsce przepełnione zarazkami, wirusami i różnorakimi chorobami.

Reverie to szczelnie skonstruowana kopuła, której zadaniem jest ochrona wybrańców przed światem zewnętrznym. Zaawansowana technologia, sztuczna inteligencja i iluzje. To świat, w którym nic nie jest prawdziwe. Jego mieszkańcy żyją w Sferach – miejscach stworzonych przez komputery; miejscach powstałych jako odzwierciedlenie obszarów ze świata realnego, świata przez burzami eterowymi. Sfery to wirtualne rzeczywistości wykreowane na potrzeby społeczeństwa Reverie. Dzięki Wizjerom - zainstalowanym w oku nakładkom - ludzie mają możliwość przenoszenia się do poszczególnych Sfer.

Aria to siedemnastoletnia mieszkanka Reverie, która nie przez przypadek zostaje wywieziona do Umieralni całkowicie traci i tak znikomy kontakt ze swoją matką. Perry – Wykluczony zostaje wygnany ze swojej osady i w samotności próbuje odnaleźć bliską mu osobę. Perry to Scir – człowiek posiadający dar wyczuwania emocji innych ludzi. Los tej dwójki splata się. Dziewczyna i chłopak wyciągają do siebie pomocną dłoń i wspólnymi siłami próbują odszukać bliskie im osoby.

„Przez burze ognia” - debiutancka powieść Veronici Rossi – niesamowicie mnie zaintrygowała. Choć przyznam, że początek wydawał mi się dość marny, nieciekawy i nawet nudnawy, akcja rozwinęła się w niebywale szybkim tempie, a następujące po sobie wydarzenia nie pozwoliły na chwilę wytchnienia. Przepadłam. Zatraciłam się w świecie eterowych burz i czyhających niemalże na każdym kroku niebezpieczeństw. Z ciekawością śledziłam losy Arii i Perry’ego – bohaterów, których polubiłam już na starcie. Wreszcie z niedowierzaniem przyglądałam się nieoczekiwanemu zakończeniu powieści. „Przez burze ognia” bez wahania wpisałam na listę moich ulubionych dystopijnych powieści.

Ciekawa wizja świata przedstawiona przez autorkę to niewątpliwie walor tej powieści. Dzięki opisom i informacjom jakich Veronica Rossi dostarcza czytelnikowi Kopułę i Umieralnię widzimy bardzo wyraźnie. Wizualizacja nie jest trudna, a ewidentnie pomaga zrozumieć istotę tych jakże odmiennych środowisk oraz zachowań głównych bohaterów. Naprzemienna narracja z punktu widzenia Arii i Perry'ego nie tylko umożliwia wnikliwe poznanie postaci, ich emocji, przemyśleń, ale także zrozumienie ich zachowań wynikających z reguł panujących w ich światach.  

Dynamiczna akcja, w której nie zabraknie również chwil na życiowe rozważania, dreszczyk emocji wywołany zaskakującymi zdarzeniami, nutka tajemniczości, plastyczny język i lekki styl pisania debiutującej autorki, ciekawe kreacje bohaterów oraz nietuzinkowy pomysł na fabułę to kluczowe elementy dobrej powieści. „Przez burze ognia” posiada wszystkie te cechy. To szalenie obiecujący początek trylogii. Drugi tom serii, którego premiera miała miejsce stosunkowo niedawno, bo 8 stycznia 2013 roku, dostępny jest na razie w Stanach Zjednoczonych. Żywię ogromną nadzieję, że niedługo pojawi się on na polskim rynku wydawniczym. Lektura powieści „Przez burze ognia” nierozerwalnie łączy się z wyrazem zdumienia na twarzy czytelnika. Veronica Rossi w mistrzowski sposób stworzyła zaskakujące zakończenie i sprawiła, że najchętniej już teraz sięgnęłabym po drugą część trylogii.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu Otwarte/Moondrive
By Unknown
Chleby, placki i różnorodne ciasta z dodatkami, słowem wypieki ze wszystkich stron świata - ponad 100 znakomitych przepisów! We wprowadzeniu encyklopedyczny opis przygotowania różnego rodzaju wypieków, czyli vademecum dobrego piekarza. Dokładne wskazówki dotyczące przygotowywania ciasta francuskiego, drożdżowego, parzonego, kruchego, instrukcje postępowania z ciastem filo czy ciastem parzonym, a dalej - mnóstwo receptur - aż chce się piec i próbować! Bułeczki i bajgle, chałki i tarty, babki, strudle i precle, indyjski chlebek naan, francuski croquembouche, podawany na wyjątkowe okazje, placuszki, pizze, paszteciki i pierożki. Na słodko, słono i na ostro. Na końcu książki - tabele przeliczeń.

Wydawca: Świat Książki  
Data wydania: 22 października 2012
Liczba stron: 192
                                                                                            
Macie ochotę na odrobinę słodkości? A może zasmakowalibyście świeżutkiej chrupiącej kromki chleba? W mojej dzisiejszej ofercie jest także pizza? Co Wy na to? Pyszności! 

„Wypieki. Chleby, pizze, ciasta, pączki i słodkie zawijańce” Anneki Manning to tytuł, który oprócz przepisów zawiera także rozdział zatytułowany podstawowe informacje. Anneka Manning umieściła w nim krótkie opisy najważniejszych składników używanych do wypieków. W „Wypiekach” znajdziemy też informacje na temat wyposażenia np. piekarników, blach i form. Fachowe terminy oraz techniki wyrabiania ciast to kolejne pomocne podrozdziały. Chcesz wiedzieć jak zrobić ciasto kruche, francuskie, filo, a może ciasto ptysiowe? Szczegółowe receptury przedstawia autorka w propozycji „Wypieki. Chleby, pizze, ciasta, pączki i słodkie zawijańce”.

Książka podzielona jest na następujące rozdziały:

  • Pieczywo – różne rodzaje
  • Chlebki i bułki z dodatkami
  • Szybkie wypieki
  • Ciasta i ciastka z nadzieniem
  • Tarty

Publikacja „Wypieki. Chleby, pizze, ciasta, pączki i słodkie zawijarce” opatrzona jest także w tabele przeliczeń oraz przydatny indeks. Ponadto każdy przepis posiada informacje o ilości porcji, czasie przygotowania i przyrządzania. Dodatkowym atutem są zdjęcia, które prezentują wybrane etapy przygotowania potrawy oraz fotografia przedstawiająca efekt pracy w kuchni - widnieje na niej zawsze smakowicie podany przysmak. Mhm, aż ślinka cieknie.

Poszukujecie doskonałego przepisu na ciasteczka do kawy? W "Wypiekach" znajdziecie wiele pysznych różności począwszy od bułeczek z jabłkami i croissantów aż do eklerów czekoladowych, czy rurek z miodem i orzechami. Jeśli pragniecie skosztować czegoś bardziej wyszukanego to może skusicie się na beignety cytrynowe albo mille feuille z truskawkami, rabarbarem i wanilią. A może marzy wam się pyszna kolacja? Paszteciki z Kornwalii lub pierożki samosa z ziemniakami i groszkiem? A może irlandzki chleb lub chleb na słodko z czekoladą i suszonymi śliwkami, albo wyżej wspomniana pizza z pomidorami, salami i mozarellą? W „Wypiekach” każdy znajdzie coś pysznego dla siebie. 



Za możliwość przeczytania książki dziękuję   
                                                                                                                  Wydawnictwu Świat Książki
By Unknown
Grillowane czy pieczone? Na pewno dobrze przyrządzone! I naprawdę, wcale nie trzeba się natrudzić. Nawet wykwintne danie można przygotować w prosty sposób, trzeba tylko wiedzieć jak to zrobić. Tajemnicą udanej potrawy jest właściwa marynata, dostosowana do gatunku i jakości mięsa, właściwe sprawienie mięsa, dobór sosów i innych dodatków. Ponad 100 różnorodnych przepisów na dania mięsne ze wszystkich zakątków świata. Przekonaj się jak smakuje: tajlandzka sałatka z wołowiną, greckie kotlety jagnięce, zupa grochowa z szynką, wołowina w piwnej kąpieli, placki z mięsem, pieczona szynka oraz sosy: musztardowy, z burbonem, kremowy pieczarkowy czy pomarańczowo-miodowy.
Tłumacz: Natalia Wiśniewska 
Wydawca: Świat Książki  
Data wydania: 22 października 2012 
Liczba stron: 192


Kulinaria to obok książek oraz fitnessu kolejna dziedzina moich zainteresowań. Nie powinno więc nikogo dziwić, że tytuły związane z kuchennymi rewolucjami kompletuję już od dawna. Niedawno obok książek Nigelli Lawson na mojej półce pojawiły się kolejne pozycje związane z kuchnią. Wywołały one moją ogromną radość. Koniecznie muszę też wspomnieć, że informacje zawarte w tych książkach będą mi służyły przez długie lata, a przepisy pochodzące z nich na dobre zagoszczą w mojej domowej kuchni.

„Mięsa, najlepsze potrawy i marynaty” to tytuł napisany przez Annekę Manning. To książka, w której autorka skompletowana prawie 100 przepisów z całego świata. Z książki tej dowiemy się jak przygotować mięso do obsmażania, grillowania czy przypiekania. Według autorki tajemnica tkwi w prawidłowej marynacie, odpowiedniej dla danego gatunku mięsa. Kiedy już poznamy te sekrety, nie pozostanie nam nic innego jak tylko rozkoszować się doskonałym smakiem przygotowanej potrawy.

Konstrukcja książki jest idealna. Podzielona na kilka rozdziałów zajmujących się potrawami smażonymi, pieczonymi, duszonymi, następnie gulaszami, zapiekankami, potrawami z curry oraz potrawami grillowanymi ułatwia odszukanie interesującego nas zagadnienia. Książka zawiera także rozdział poświęcony podstawowym informacjom na temat kupowania mięsa, wyjaśnieniom terminologii do opisu mięsa i dziczyzny używanej przez autorkę w poradniku, technikom przyrządzania różnych rodzajów mięsa, sosów, czy dodatków do mięs.

Przepisy umieszczone w książce są przedstawione w sposób przejrzysty. Dodatkowe wskazówki, czas przyrządzania i przygotowania oraz ilość porcji to informacje, w które opatrzona jest każda receptura. Świetne fotografie przedstawiające smakowicie prezentujące się potrawy to kolejny plus tej pozycji. Należy także wspomnieć o fotografiach ilustrujących niektóre etapy przygotowania dania. Je również znajdziemy w książce.

„Mięsa, najlepsze potrawy i marynaty” Anneki Manning to tytuł, który nie tylko zawiera liczne wskazówki i informacje dotyczące przygotowania mięsa i przyrządzania potraw, to także zbiór wyjątkowych przepisów, które z przyjemnością możecie wypróbować i zaserwować swoim najbliższym.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu Świat Książki


By Unknown
Dalsze losy rodzeństwa, które spędziło dzieciństwo zamknięte na strychu przez okrutną matkę. Mijają lata. Cathy po swych małżeńskich perypetiach ma dwóch synów, Jory’ego i Barta. To oni opowiadają dalszą historię. Cathy i jej ukochany brat Chris żyją obecnie w związku i adoptują dziewczynkę. Tymczasem do domu obok wprowadza się pewna starsza pani, która interesuje się synami Cathy. Bart często ją odwiedza. Wkrótce dostaje od lokaja tajemniczy dziennik. Lektura zmienia chłopca nie do poznania...
/nota wydawcy/



PREMIERA: 19 września


Saga o Dollangangerach stała się moją ulubioną sagą już po zapoznaniu się z pierwszymi stronicami rozpoczynających serię „Kwiatów na poddaszu”. Miałam okazję poznać szokującą opowieść wywołującą we mnie wachlarz różnorakich emocji, często takich powodujących przede wszystkim ogromne niedowierzanie. To właśnie w Kwiatach poznajemy Cathy, Chrisa i bliźniaków więzionych na strychu willi przesyconej przepychem. To tutaj zaczął się ich koszmar, który miał trwać wiecznie. Tutaj Cathy i Chris snuli plany o swojej przyszłości, żyli nadzieją, że pewnego dnia będą wolni. Kiedy wreszcie realizują swój plan ucieczki, na ich drodze pojawia się Paul Sheffield. To on wyciąga do nich pomocną dłoń i otula swoimi skrzydłami. „Płatki na wietrze” przedstawiają dalsze losy rodzeństwa. Malują przed nami obraz  pokrzywdzonych przez los istot, które pomimo spełniania się ich marzeń wciąż cierpią. Wydarzenia z dzieciństwa zagnieździły się głęboko w ich pamięci, pozostawiły wyraźne rysy, które pomimo upływu lat nie mogą się zagoić. Zarówno „Kwiaty na poddaszu” jak i „Płatki na wietrze” stanowią niezwykle wciągającą opowieść o rodzeństwie Dollangangerów. 

„A jeśli ciernie” to już trzecia część sagi pióra Virginii C. Andrews, w której głównymi narratorami są Jory i Bart – synowie Cathy. Dzięki nim obserwujemy przebieg wydarzeń, poznajemy nowe postaci i z innej perspektywy spoglądamy na Cathy i Chrisa. Historia nabiera niebywałego tempa, kiedy w pobliżu pojawia się starsza dama, która zyskuje sobie ogromną uwagę Barta. Na jaw zaczynają wychodzić tajemnice z przeszłości, a koszmar z tamtych dni objawia się pod inną postacią.

Virginia C. Andrews po raz kolejny zagwarantowała mi sporą dawkę emocji. Sprawiła, że ponownie przeżywałam historię z poddasza, a co więcej przyglądałam się temu jak ogromne znaczenie ma ona w życiu dotkniętej tym traumatycznym przeżyciem rodziny. Obserwowałam jak przeszłość rozpościera swoje skrzydła i w jaki sposób ich absorbuje. Przekonałam się, że nie da się o niej zapomnieć, bo ból tamtych dni odciśnięty w ich psychice wydaje się przenikać dalej. Tragedią z przeszłości Cathy i Chrisa zaczynają przesiąkać Jory i Bart, a zmory tamtych dni wciąż za nimi podążają. Czy kiedykolwiek uda im się od nich uciec? Czy mroczna przeszłość i zło nadal będą ich prześladować?

Virginia C. Andrews ponownie po mistrzowsku buduje niepowtarzalny klimat powieści kreujący ogromny wachlarz emocji w czytelniku. Nadal tutaj obecny element szokujący potwierdza tylko moje odczucia, że historia o Dollangangerach ta jest wyjątkowa. Wyjątkowa, bo nieprzewidywalnie okrutna. Pięciotomowa saga o rodzinie Dollangangerów, która zyskała już szerokie grono czytelników wciąż zdobywa nowych fanów. Nic dziwnego, gdyż Virginia C. Andrews posiadała tą lekkość pióra, dzięki której swoimi przelanymi na papier historiami potrafiła wzbudzić skrajne odczucia w czytelniku. „A jeśli ciernie” to z pewnością jedna z tych lektur obok których nie sposób przejść obojętnie. To książka, która na długo zapada w pamięć. To wzruszająca opowieść, którą czyta się z zapartym tchem.


tłumaczenie: Jarosław Foppke
tytuł oryginału: If There Be Thorns
seria/cykl wydawniczy: Rodzina Dollangangerów tom 3
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: 19 wrzesień 2012
ISBN: 978-83-7799-743-7
liczba stron: 432

Saga o Dollangangerach
1. Kwiaty na poddaszu - RECENZJA
2. Płatki na wietrze - RECENZJA
3. A jeśli ciernie
4. Kto wiatr sieje
5. Ogród cieni



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję 
Wydawnictwu



By Unknown
tytuł: Wybranka bogów, część 2
autor: Phillis Christine Cast
seria/cykl wydawniczy: W kręgu mocy Partholonu
liczba stron: 364
wydawnictwo: Mira
moja ocena: 5/6

Wybranka bogów, część 1 - RECENZJA 


RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
PREMIERA: 25 lipca


Nota Wydawcy:
Życie Shannon Parker zmieniło się w jednej sekundzie. Skromna nauczycielka jest teraz boginią, która rządzi mitycznym Partholonem. Z czasem odnalazła się w nowym świecie i w nowej roli. Zasmakowała w nieograniczonej władzy, ale też wie, jak z niej korzystać. Z każdym dniem zdobywa coraz większe zaufanie i miłość poddanych. Ku jej zaskoczeniu zaaranżowane małżeństwo z szamanem ClanFintanem okazało się nad wyraz udane. Tymczasem magiczną przygodę zakłócają mroczne siły. Do granicy Partholonu zbliżają się okrutni Fomorianie. Gdy rozpocznie się decydujące starcie, Shannon przekona się, ile tak naprawdę jest w niej zwykłej nauczycielki, a ile walecznej bogini…




W pierwszym tomie „Wybranki bogów” poznajemy Shannon - nauczycielkę języka angielskiego, która podczas aukcji nabywa celtycką wazę o magicznych właściwościach. Za pomocą wazy przenosi się do mitycznej krainy - Partholonu, w której jest Wielką Kapłanką. Philiis Christine Cast nie kończy swojej opowieści o Shannon na pierwszym tomie. Pojawia się jeszcze kontynuacja Wybranki bogów w postaci drugiej części. Czy świetne kreacje bohaterów, niebanalna fabuła oraz intrygująca przygoda również występują w drugiej części serii W kręgu mocy Partholonu?

I tutaj możemy z niezwykłą lekkością wyobrazić sobie jak wyglądał świat, który stał się Shannon bardzo bliski. Świat centaurów, ludzi, świat Fomorian, świat, o który Shannon przyjdzie walczyć. Bo właśnie teraz zagraża mu niebezpieczeństwo, a Wielka Kapłanka ma obronić swój lud przed śmiercią. Czytelnik ma okazję poznać szczegóły przygotowań do zbliżającej się walki oraz sam jej przebieg. To na tych wątkach najbardziej skupia się autorka. Nie zabraknie tu również wątku romantycznego, który może przypaść do gustu fanom gatunku paranormal.

Phillis Christine Cast podobnie jak w przypadku pierwszej części W kręgu mocy Partholonu niezwykle drobiazgowo przedstawia rzeczywistość oraz otaczający mityczną krainę świat. W języku nadal znajdziemy charakterystyczne dla Shannon i współczesnego świata, w którym się urodziła, powiedzenia. Na uwagę zasługuje dowcip, który już w pierwszej części serii sprawił, że świetnie się bawiłam podczas lektury. Historia nadal wciąga. Wojna, niebezpieczeństwo i wielka miłość – to motywy pojawiające się w drugiej części serii. Warto wspomnieć także o poczuciu odpowiedzialności, które budzi się w Shannon - odpowiedzialności za swoich poddanych. Jak Shannon sprawdzi się w roli Rhei – Wielkiej Kapłanki? I kto odniesie zwycięstwo?

Zachęcam do wędrówki po mitycznym Partholonie wykreowanym przez P.C.Cast. Cykl W kręgu mocy Partholonu to niezwykle  absorbująca lektura, z którą możecie przeżyć niezapomnianą mityczną przygodę.




Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję 
Wydawnictwu MIRA / HARLEQUIN

By Unknown
tytuł: Wybranka bogów, część 1
autor: Phillis Christine Cast
seria/cykl wydawniczy: W kręgu mocy Partholonu
liczba stron: 412
wydawnictwo: Mira
moja ocena: 6/6

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
PREMIERA: 25 lipca

Nota Wydawcy:
Jedyną atrakcją, jakiej Shannon Parker spodziewa się podczas letnich wakacji, jest wyprawa na aukcję niezwykłych przedmiotów. Nie wie jeszcze, że to początek największej przygody w jej życiu. Kupiona przez nią antyczna waza nagle ujawnia swoje magiczne moce. Shannon zostaje przeniesiona do mitycznego Partholonu, gdzie przez wszystkich jest traktowana jak bogini. W dodatku bardzo wybuchowa i nieprzewidywalna… Wczoraj była przeciętną nauczycielką, a dziś jest Wielką Kapłanką i wybranką bogini Epony. W jednej chwili wszystko stanęło na głowie. Oszołomiona Shannon szuka racjonalnego wyjaśnienia, ale przyznaje, że takie życie jest kuszące. Która kobieta nie lubi czuć się jak królowa? Jednak szybko okazuje się, że życie bogini nie jest usłane różami. W najbliższym otoczeniu budzi paniczny strach i wrogość, a Partholon staje na krawędzi wojny. Na domiar złego Shannon musi wziąć rytualny ślub. Postanawia więc za wszelką cenę znaleźć drogę powrotną do domu. W Partholonie zarówno jej życie, jaki i zdrowe zmysły są nieustannie zagrożone…

 

 

"Waza celtycka. Oryginał stał przy grobach na starożytnym cmentarzu w Szkocji. Malowidło na wazie przedstawia zanoszenie próśb do Wielkiej Kapłanki Epony, celtyckiej Bogini Konia. Epoka, co jest bardzo interesujące, była jedyną celtycką boginią zaadoptowaną przez rzymskich najeźdźców. Stała Się ich prywatną boginią, opiekunką legendarnych legionów…"

Właśnie ta waza przykuwa wzrok Shannon Parker - głównej bohaterki najnowszego cyklu „W kręgu mocy Partholonu” autorstwa P.C.Cast. Shannon rozpoczyna właśnie swój wakacyjny urlop, z dala od uczniów i szkoły, w której pracuje. Poznajemy ją, kiedy wyrusza na Aukcję Przedmiotów Unikalnych. Shannon wypatruje sobie pewną wazę, która jak się później okazuje, posiada dziwne właściwości: przede wszystkim wydziela niesamowite ciepło. Shannon jest oczarowana niezwykłym przedmiotem i bez zastanowienia postanawia go zdobyć.

"Waza była wysoka może i na metr, kształt miała podobny do podstawy lampy. Z boku rzeźbiony uchwyt, brzeg u góry też bardzo ładnie wykończony. Po tych detalach mój wzrok jednak tylko przemknął, tak samo nie zastanawiałam się nad jej rozmiarami. Najistotniejsza dla mnie była dekoracja na brzuścu wazy. Na czarnym tle, dzięki czemu kolory były bardzo wyraziste, głównie złocisty i krem, artysta namalował kobietę półleżącą na czymś w rodzaju szezlongu, odwróconą plecami. Widać więc było tylko zarys sylwetki od tyłu i jedną rękę wyciągniętą władczo w stronę klęczącego przed nią petenta. Także włosy. Kaskadę włosów…"

Poza magicznymi cechami wazy, Shannon zwraca także uwagę na malowidło widniejące na naczyniu. Malowidło, które jest lustrzanym odbiciem naszej bohaterki. Shannon kupuje wazę i wtedy zaczynają dziać się niesamowite rzeczy. W drodze powrotnej do domu kobieta ma wypadek samochodowy, po którym to wydarzeniu budzi się w innym, nieznanym jej świecie, w którym nazywa się ją Wybranką Epony – Wielką Kapłanką. Dziewczyna dowiaduje się, że za chwilę mają nastąpić jej zaślubiny. Mało tego, okazuje się również, że mityczna kraina - Partholon, w której Shannon się znalazła, jest w wielkim niebezpieczeństwie.
Czy Shannon sprawdzi się w roli Wielkiej Kapłanki - Riahnnon i jak potoczą się losy Partholonu? Już teraz zdradzę, że historię tą czytało mi się znakomicie. Wciągnęła mnie niemiłosiernie, a język i styl P.C.Cast okraszony humorem i niezwykłą lekkością sprawiły, że książkę dosłownie pochłonęłam. Jakie inne elementy zadecydowały o tym, że „Wybrankę bogów” oceniam tak wysoko?

Mityczna kraina. Partholon. Perfekcyjnie - dzięki drobiazgowym opisom - przedstawiony przez autorkę. Szczegóły są tak dopracowane, że czytając powieść przeniosłam się do tego pięknego, aczkolwiek niebezpiecznego miejsca. Oczyma wyobraźni widziałam zamek, jego okolice, lasy, rzekę i wreszcie Warownię. Mieszkańcy Parholonu urzekli mnie, ich mnogość i zróżnicowanie urozmaiciły nowy świat, a obrzędy i zwyczaje, przedstawione także z wszelkimi istotnymi szczegółami, panujące w królestwie dopełniły całości.

Główna bohaterka Shannon. Przebojowa, pełna energii i poczucia humoru nauczycielka z Oklahomy od pierwszych stron książki stała się moją ulubienicą. To bardzo ciekawa postać, która dzięki wyżej wymienionym cechom charakteru zyskała sobie moją sympatię. Shannon świetnie radzi sobie z rolą Kapłanki, a przy okazji na nowo odkrywa siebie i swoje uśpione dotąd umiejętności. Fantastycznie sprawdza się także w roli narratorki - dzięki niej czytelnik ma szansę przeżyć świetną, zabawną przygodę. Przyznam, że wielokrotnie uśmiechałam się do siebie podczas lektury „Wybranki bogów”. Shannon idealnie wtopiła się w mityczny świat, i ani trochę od niego nie odstawała. Kolejny plus dla P.C.Cast – za zgrabne umieszczenie współczesnej kobiety w świecie odległym o tysiące lat.

Język. Wspominałam już o nim wcześniej. Muszę jednak jeszcze dodać, że język Shannon - nowoczesny język, który wydawałoby się mógłby wystawać poza schemat wypowiedzi charakterystycznych dla czasów niemalże średniowiecznych – bardzo mi się spodobał. Shannon bardzo szybko dostosowuje się do nowego otoczenia. Używa jedynie pewnych powiedzeń zaczerpniętych ze współczesnego świata. Wyjaśnienia tychże zwrotów dodają uroku całej opowieści i tworzą niezwykle zabawne scenki.

Interesująca fabuła. P.C. Cast popisała się swoją wyobraźnią i wykreowała mityczną krainę, która bardzo mnie zaintrygowała. Na szczęście dzięki wypowiedziom Shannon Partholon poznajemy istotne dla tego miejsca szczegóły. Warto zwrócić również uwagę na postacie, jakie autorka umieściła w mitycznej rzeczywistości. Obok ludzi spotkamy centaury, i groźne stwory zwane Fomorianami.

Mitologia i współczesność sprytnie ze sobą powiązane. Ciekawe postacie, w tym przebojowa główna bohaterka - nauczycielka angielskiego. Do tego fascynująca wędrówka nieznanymi, dziewiczymi szlakami i porywająca przygoda - to elementy, które z pewnością znajdziecie w "Wybrance bogów". Gorąco polecam.


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję 
Wydawnictwu MIRA / HARLEQUIN

By Unknown
Starsze posty Strona główna

FACEBOOK

She Tetiisheri

KATEGORIE

  • Fit
  • Fit kuchnia
  • Książki
  • Oficjalne recenzje dla LC
  • Uroda
  • Zdrowie

Popularne posty

  • Prywatnie
  • Requiem (Delirium #3), Lauren Oliver
  • Dziewięć żyć Chloe King. Upadła (#1), Liz Braswell [przedpremierowo]
  • 32. Drżenie, Maggie Stiefvater
  • Tak blisko, Tammara Webber
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Wszystkie zdjęcia i teksty są własnością autorki bloga. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez wiedzy i zgody autorki bloga jest zabronione.

Copyright © 2016 TETIISHERI. Designed by OddThemes & Blogger Templates