Cień i kość (Trylogia Griszy #1) - Leigh Bardugo

„Cień i kość”, amerykańskiej autorki Leigh Bardugo to jeden z największych bestsellerów młodzieżowego fantasy ostatnich lat. Książka trafiła na listę bestsellerów New York Timesa, prawa wydawnicze zostały sprzedane do kilkunastu krajów, a prawa do wersji filmowej wykupił sam producent filmów o Harrym Potterze. „Cień i kość” to pierwszy tom trylogii Grisza, która urzeka niezwykle barwnym światem i wciągającą miksturą przygód, magii i emocji.

Ravka, niegdyś potężna i dumna, jest dziś otoczona przez wrogów i rozdarta przez Fałdę Cienia: pasmo nieprzeniknionej ciemności, w której czają się przerażające potwory. Niespodziewanie pojawia się nadzieja: samotna, młodziutka uciekinierka jest kimś więcej, niż się wydaje…

Alina Starkov nigdy w niczym nie była dobra. Kiedy jednak pułk, z którym podróżuje przez Fałdę, zostaje zaatakowany, a jej najlepszy przyjaciel Mal odnosi ciężkie rany, Alina musi coś zrobić. Odkrywa w sobie uśpioną moc, która ratuje Malowi życie – moc, która może też okazać się kluczem do wyzwolenia wyniszczonego przez wojnę kraju.

Potęga ma jednak swoją cenę.

Przemocą oderwana od wszystkiego, co jej znane, Alina trafia na dwór królewski, aby uczyć się na Griszę, członkinię władającej magią elity pod wodzą tajemniczego Darklinga.

W tym pełnym przepychu świecie nic nie jest takie, jakim się wydaje. Podczas gdy światu grozi ciemność, a całe królestwo liczy na nieujarzmioną i nieprzewidywalną moc Aliny, dziewczyna będzie musiała się zmierzyć z sekretami Griszów… i własnego serca.

Tytuł: Cień i kość
Tytuł oryginalny:
Shadow and Bone
Seria/cykl wydawniczy: Trylogia Grisza tom 1
Autor:
Leigh Bardugo
Wydawnictwo:
Papierowy Księżyc
Liczba stron: 380
Data premiery:
19 czerwca 2013
Moja ocena: 6/6



Alina i Mal przyjaźnią się od wielu lat. Uczucie pomiędzy tą dwójką zrodziło się już wiele lat temu, kiedy przebywali w sierocińcu. To tutaj uczyli się wspólnie o siebie dbać i sobie pomagać. Różnica wieku pomiędzy nimi była znikoma, co tylko sprawiło, że ich relacje układały się bardzo dobrze. Przyjaźń, która ich połączyła była na dobre i złe - mogli liczyć na siebie zarówno w tych radosnych, jak i smutnych chwilach. Sprawa się nieco komplikuje, kiedy trafiają do Pierwszej Armii.

Alina Starkov zostaje asystentką kartografa, natomiast Malien Orecev jest tropicielem i to jednym z najlepszych. Podczas przeprawy przez Fałdę Cienia pułk zostaje zaatakowany przez wilkry swoim wyglądem przypominające nietoperze istoty. Niestety ginie wielu ludzi. I dopiero w obliczu zagrożenia życia Mala, Alina zaczyna działać zupełnie nieświadomie. W dziewczynie rodzi się niezwykła moc - białe światło powodujące, że rządne zabijania wilkry odlatują. Po tym niezwykłym odkryciu i przebudzeniu magicznych sił drzemiących dotąd w dziewczynie, Alina dostaje się pod opiekę Darklinga, który ma nauczyć ją władać ujawnioną mocą. Dziewczyna stopniowo odkrywa swoje umiejętności, poznaje nowy otaczający ją świat podobnych do niej, i staje przed trudnymi życiowymi wyborami. Jak Alina poradzi sobie w świecie Griszów, i czy jej decyzje będą słuszne?

„Cień i kość” wciągnął mnie już od pierwszych stron. Zakochałam się w stworzonym przez Leigh Bardugo świecie. Tajemnice ujawniane krok po kroku tylko podsycały moją ciekawość. A świetnie utworzone postaci zapadły w pamięci na długo. Magia przyciągała. Wartka akcja nie pozwoliła odłożyć książki na bok. Chciałam to mało powiedziane, musiałam to dobre słowo – musiałam więc wiedzieć co będzie dalej: jak potoczą się losy Ravki, jak decyzje podejmowane przez Alinę wpłyną na jej życie i osobiste sprawy.

Niewątpliwym atutem powieści jest przedstawienie świata Griszów. Autorka zasługuje na ogromne brawa. Griszów charakteryzuje i odróżnia od innych jedno - ich magiczne zdolności. Podobał mi się pomysł Leigh Bardugo na podział wśród magów. Autorka kolorem noszonego stroju zaznaczyła poszczególne grupy Griszów. Najbardziej cennym i noszonym jedynie przez najznakomitszego jest czerń. To kolor przypisany Darklingowi – nauczycielowi i opiekunowi Aliny.

Bohaterowie stworzeni są w doskonały sposób. Pomimo ciężkiego losu u Aliny i Mala nie znajdziemy narzekania i słabostek. To silne charaktery, mocne osobowości, które polubiłam od razu. Moje zainteresowanie wzbudziła jednak postać Darklinga – chyba najbardziej mrocznego bohatera w „Cieniu i kości”.

„Cień i kość” to naprawdę świetna fantastyka. W świecie wykreowanym przez Leigh Bardugo obok ludzi, znajdziemy magów, ale i całą gamę innych fantastycznych stworzeń. Nie zabraknie tu walki, tej prawdziwej, ale też tej wewnętrznej targającej głównymi bohaterami. Pojawi się także wątek romantyczny, niemniej autorka ulokowała go na drugim planie powieści.

Pełna napięcia i dynamizmu akcja, idealnie dopracowani bohaterowie, świetny stworzony świat Griszów to charakterystyczne elementy „Cienia i kości”, pierwszej części Trylogii Griszów. Powieść mnie oczarowała i pochłonęła bez reszty. Polecam ją fanom fantastycznych klimatów.

20 komentarze

  1. Obowiązkowo muszę przeczytać! Narobiłaś mi apetytu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka czeka u mnie na półce :3 Już nie mogę się doczekać aż ją przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy chwali, a ja nigdzie nie mogę jej zdobyć, ach poczekam aż będzie w bibliotece!

    OdpowiedzUsuń
  4. Z chęcią bym przeczytała, tylko problem w tym, że nie mam skąd jej wziąć ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę mieć! Już dawno mam na nią ochotę, a po Twojej recenzji... Rany, po prostu PRAGNĘ <3 Nie żebym miała jeszcze jakieś 7 książek do przeczytania czy coś... ^^
    Pozdrawiam,
    Nika

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się tematyka :) przeczytam jak tylko trafi się okazja na zdobycie książki

    OdpowiedzUsuń
  7. poluję na nią od dawna, ale coś mi to nie wychodzi :( mam nadzieję, że wkrótce ją dostanę w swoje ręce :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka czeka na mnie na półce;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czuję, że mi się spodoba i chętnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kilka rzeczy mnie w niej nieco zirytowało, ale ogólnie dobra lektura.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedy ja znajdę na to wszystko czas? Przez Ciebie kolejną książkę muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Coś dużo ostatnio genialnych początków serii. Ale skoro Ty się zachwycasz, to chyba jest czym :)

    Przy okazji, zapraszam na nową recenzję ;)
    http://marcepankowy-swiat-ksiazek.blogspot.com/2013/11/gra-o-wszystko.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam fantastykę, a Twoja mega pozytywna recenzja na pewno zachęca do sięgnięcia po "Cień i kość". Dopisuję ją do swojej listy "must have" i mam nadzieję, że uda mi się ją wkrótce dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja niestety ciut się zawiodłam na rej powieści. Po wszystkich pozytywnych recenzjach jakie czytałam na jej temat nim sama zapoznałam się z jej treścią, liczyłam na coś bardziej... dynamicznego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam, informuję, iż zostałaś zaproszona co całkiem ciekawej zabawy blogowej.
    W tym poście więcej:
    http://ksiazkaniegryzie.blogspot.com/2013/11/zdjeciowo-czyli-tylko-dla-ludzi-o.html
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. jestem ciekawa tej pozycji i chcę się przekonać o co tyle krzyku;) świetna recka;)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Ach, marzy mi się ta powieść ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam, bardzo mi się podobała!

    OdpowiedzUsuń