Orientalny Pekin przyszłości przynosi barwny, hałaśliwy krajobraz miasta, który ciekawi niejednego Europejczyka. „Sagi księżycowe. Cinder” Marissy Meyer wywraca do góry nogami wizerunek Państwa Środka.
Wraz z Cinder główną bohaterką znajdujemy się w zdziesiątkowanym przez śmiertelną plagę mieście. Dziewczyna jest cyborgiem o tajemniczej przeszłości, jednocześnie obywatelem drugiej kategorii. Sprawę komplikuje piętno nałożone na nią przez macochę, jakoby była winna śmierci swojej przyrodniej siostry. W jej życiu niespodziewanie pojawia się książę, który nalega by wybrała się z nim na bal. To jednak jest niemożliwe, gdy okazuje się też, że ona sama jest zaginioną księżniczką śmiertelnych wrogów mieszkańców Ziemi.
Cinder to współczesna opowieść o Kopciuszku, łącząca klasyczną baśń z futurystyczną powieścią. Inteligentna, wywrotowa historia mająca swój początek dawno, dawno temu… Niebywała podróż do odległej krainy.
/opis wydawcy/
Autor: Marissa MeyerTytuł oryginału: CinderWydawnictwo: EgmontData wydania: październik 2012Liczba stron: 440
Kto
z nas nie lubi baśni? Dzięki nim przenosimy się w cudowne, wielobarwne światy,
które podobnie jak nasz przepełnione są dobrem i złem z jedną jakże kolosalną
różnicą - w baśniach zwycięża zawsze dobro. Poza tym, to baśnie przecież
kojarzą nam się nieustannie z okresem naszych beztroskich lat, naszego
dzieciństwa, kiedy wszelkie troski i zmartwienia tego świata były nam, a
przynajmniej większości, nieznane. Baśń zgodnie z definicją posiadać powinna
elementy fantastyki, czy pod postacią sił nadprzyrodzonych, czy nadnaturalnych
bohaterów czy zjawisk. Baśń to magia, która poprzez swoją tajemniczość wzbudza
ciekawość i działa jak magnes.
Element
baśniowy, a dokładniej opowieść o znanym wszystkim Kopciuszku - nad którego
losem najpierw smuciły się miliony, miliony obdarzyły biedną dziewczynę
współczuciem, a potem te same miliony cieszyły się z jej szczęścia –
wykorzystała w swojej debiutanckiej powieści Marissa Meyer. „Cinder” bo mowa o
tej właśnie powieści nawet swój tytuł zawdzięcza Kopciuszkowi, wszak w języku
angielskim sławny Kopciuszek to Cinderella. „Cinder” wypadła bosko! Nie
ukrywam, że ta powieść przeniosła mnie w inny wymiar, a bardzo wyraźna historia
Kopciuszka przedstawiona przez autorkę w odmienny i szalenie ciekawy sposób
zaabsorbowała mnie maksymalnie.
Przyszłość.
Nowy Pekin. Uliczki miasta przepełnione Androidami wykonującymi prace za ludzi.
Targowisko to miejsce, w którym odbywa się część akcji Cinder. I tutaj spotkamy
Androidy. Spotkamy także innych zwykłych pracowników, którzy pozornie
przypominają gatunek ludzki. Wyróżnia ich jednak budowa ciała - zazwyczaj pod pokrywą ubrań ich ciała mienią
się metaliczną barwą. W samym centrum Targowiska swoje stanowisko pracy ma
również pewna dziewczyna ukrywająca swoją prawdę pod rękawiczkami zaciągniętymi
na dłonie. To Cinder Linh – Mechanik – Cyborg posiadająca wyjątkową zdolność
analizowania słów drugiej osoby i określania ich prawdziwości. Cinder, jako
najlepszy mechanik w mieście, większość swojego czasu spędza naprawiając
różnorakie urządzenia. W jej życiu nastąpi jednak prawdziwa rewolucja, kiedy
pewnego dnia do jej sklepiku zawita sam Książę Kai – Książę Wspólnoty
Wschodniej.
Wyśmienita
kreacja bohaterów to niewątpliwie ogromny plus powieści. Oceny tej nie burzy
fakt, że z łatwością rozszyfrowujemy złe i dobre charaktery i potrafimy
przewidzieć pewne wydarzenia. Na uwagę zasługuje także przedstawiony przez
autorkę świat. Ziemia - zdominowana przez technologię, zamieszkiwana przez
ludzi i maszyny oraz tajemniczy Księżyc zasiedlony przez Lunarów. Mamy też
epidemię i wydawać by się mogło nieuchronny konflikt pomiędzy mieszkańcami
Ziemi i Księżyca. Wśród wielu wątków pojawia się także zarys powoli budzącego
się do życia uczucia.
Powieść
wciąga – dzięki oryginalnemu wykorzystaniu znanej na całym świecie baśni,
dzięki licznym intrygującym wątkom, które wzbudzają apetyt czytelnika i
sprawiają, że pragnie on przeczytać jeszcze tylko jedną stronę więcej, oraz
dzięki bardzo przyjaznemu językowi jakim posługuje się Marissa Meyer. Cinder to
pierwsza część Sagi Księżycowej. Marissa Meyer szykuje dla czytelników
prawdziwą ucztę. Kontynuacje mają być bowiem wzorowane na innych znakomitych
baśniach. Ostrzę więc pazurki i z niecierpliwością wyczekuję dalszych losów
Cinder.
Saga Księżycowa:
Cinder | Scarlet | Cros | Winter
Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu Egmont
By Unknown

